Pedofilia reklamowa. (2014.01.30 23:34:49)
W ostatnich czasach wychodzi na światło dzienne coraz więcej przypadków dotyczących pedofilii. Pedofilia wśród księży, molestowanie dzieci przez rodziców, znajomych, panie nauczycielki itp. itd.
Dlaczego więc nikt nie wspomina o molestowaniu dzieci w reklamach? Mówię tu zarówno o telewizji jak i radiu. Przecież teraz średnio w każdym bloku reklamowym słychać \ widać co najmniej jedno dziecię zachęcające was łamiącym się głosem do kupienia czegoś, czego oczywiście nie potrzebujecie.
Przecież każda z takich reklam to ewidentne przymuszanie dziecka do spełniania zachcianek reżysera, który narzuca mu swoją wolę, punkt widzenia i zmusza niejednokrotnie do mówienia, czy też wykonywania czynności, których to dziecko nie chce wykonywać. Musi to jednak robić, gdyż w innym wypadku tatuś i mamusia będą się gniewać.
Albo zrobisz to, co ci każę, albo w ramach kary twoi rodzice będą na ciebie źli.
Śmierdzi wykorzystywaniem, przyznajcie sami.
Już sam fakt, że rodzice godzą się "sprzedać" własne dziecko do takich celów budzi we mnie obrzydzenie, pogardę i chęć pozbawienia takich ludzi praw rodzicielskich. Chociażby za niepotrzebne narażanie dziecka na stres, czy też za próbę sprzedania go w tymczasową niewolę.
Młodzież i nastolatkowie coraz rzadziej pojawiają się w reklamach gdyż w pewnym wieku zaczynają rozumieć czym jest wstyd, obciach i jak bardzo mogą się ośmieszyć śpiewając piosenki typu: "Witaminy, minerały będziesz zdrowy przez rok cały."
Aż boję się sobie wyobrazić co za chory umysł potrafi ułożyć takie pokręcone teksty.
Dzieci jednak, u których nie wykształciło się jeszcze poczucie dobrego smaku, i które nie rozumieją co to wstyd są bezwzględnie wykorzystywane aby napychać nam głowę jałowymi przekazami o syropach na kaszel, o lizakach z witaminą C, o pieluchach, plastrach z olejkiem eukaliptusowym i innych marketingowych śmieciach.
Przez pięć lat szkoły średniej słyszałem miliony zdań dotyczących reklamy, handlu, marketingu i całej tej telewizyjno - radiowo - prasowej mafii i ośmielam się sądzić, że orientuję się w tym temacie odrobinę bardziej niż przeciętny Pan X, lub Pani Y.
Dlatego gorąco apeluję do wszystkich, którym nie obce jest używanie więcej niż jednego synapsu:
Przyłączcie się do mnie i z całego serca potępiajcie wszelkiego rodzaju próby zniewolenia waszych pociech za pieniądze. Nie pozwalajcie firmom farmaceutycznym, producentom słodyczy, masła lub politykom na wykorzystywanie waszych dzieci do swoich celów.
Bo to właśnie wy- rodzice, krewni i znajomi tracicie na tym najwięcej. Tracicie szacunek myślącej części społeczeństwa, tracicie moralność i dobre imię, a przede wszystkim tracicie w oczach dziecka, które kiedyś przecież dorośnie i będzie mogło samo ocenić was za to, jak wielką krzywdę mu wyrządziliście.