Atak paniki przez babe od plastyki xd? Już tłumacze. Dziś się źle czułam trochę od rana ale tam miałam coś do zaliczenia więc po biolgii poszłam tam zaliczyć siatkówkę Oszczypałce i ogl spoko, potem ide do kibla bo tam mama miała mn zwolnić a akurat zadzwonił dzwonek na lekcje. To do niej pisałam w kiblu i wchodzi baba od plastyki i pyta co tam robie, ja jej mówie, że źle sie czuje i wgl a ona mn z kibla wygania i mówi, że tam se na ławeczce na korytarzu napisze (powiedziała to tskim wrednym głosem i uśmiechem jak u psychopaty) i nagle poczułam taki duży zawrót głowy, zaczełam mieć duszności, bolała mnie klatka piersiowa i czułam takie pulsowanie. Wracam do domu bo wkońcu mama mnie zwolniła i tak przez 30 minut na kanapie leżałam i ryczałam a mama mnie próbowała uspokoić i ogl okazało się, że był to atak paniki XD

















