wkurwia mnie to romantyzowanie zaburzen odzywiania tak popularne tutaj wiec oto
wszystkie wady ed ktore przychodza mi na mysl:
- KALORYCZNY KALKULATOR W GLOWIE
wydaje sie fajne co? w koncu nie musisz juz wyszukiwac kalorycznosci i siedziec godzinami na ilewazy albo fitatu!!! otoz nie tym razem. jestes w stanie powiedziec ile WSZYSTKO ma kalorii, nagle te dwie lyzki oleju wlane przez mame na patelnie zaczynaja cie mdlic, omamiac, przejmowac mysli. zapominasz o tym ze zaraz zjesz prawdopodobnie zajebista kolacje z rodzina, teraz najwazniejsze sa te jebane dwie lyzki oleju. a nie daj boze zeby ktos dosypal gdzies pol garsci sera, pol garsci sera to wyrok gorszy od smierci
- ODDALANIE SIE OD BLISKICH
jesli masz przy sobie ludzi ktorym na tobie zalezy, beda robic wszystko zebys byla zdrowa. nie zlicze juz ilosci postow jakie czytalam pod tytulem "moja matka zauwazyla ze jestem coraz chudsza i wpycha mi jedzenie". twoja matka wpycha ci jedzenie bo sie o ciebie kurwq martwi. albo moje ulubione to cos w stylu "zero wyjsc ze znajomymi do biblioteki bo zawsze cos tam jemy". serio? jak to w ogole brzmi?
w duzym stopniu odnosi sie do poprzedniego punktu. zyjesz w sekrecie, niszczysz sie po cichu. nie odezwiesz sie do nikogo bo bedzie chcial ci pomoc, a ty nie chcesz pomocy. zatracasz sie w swoim wlasnym zaburzonym swiecie gdzie logika nie istnieje, jest tylko wieczna pogon za nieosiagalnym idealem
nie pokochasz sie bedac zaburzona. niewazne czy schudniesz 5 kg, 10 czy 20. zawsze znajdziesz w sobie cos brzydkiego, odrazajacego. a wiesz dlaczego? bo jestes zakochana w nienawidzeniu sie. karzesz siebie za cos o czym wiesz tylko ty. i nie przestaniesz sie karac
ile z was zaczelo palic zeby tlumic glod? ile z was pije po cztery kawy dziennie? ile z was wydaje krocie na energetyki? ile z was sie tnie? ile z was cpa? zaburzenia odzywiania to tylko poczatek, predzej czy pozniej bedziesz w tym tak gleboko ze ostatnia deska ratunku bedzie skonczenie ze soba
chcialas isc na medycyne, moze malowac zawodowo, moze byc slawna, miec super wyniki w szkole. ale to juz sie dla ciebie nie liczy. nie liczy sie nic oprocz chudniecia. teraz to jedyna rzecz w twoim zyciu nad ktora masz kontrole. nic nie jest wazniejsze od cyferek na wadze (a najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, ze tylko ciebie to obchodzi)
i nic. bo to twoje zycie i zrobisz z nim co chcesz, mozesz je spedzic w ciaglym cierpieniu i nienawisci do siebie, mozesz wyzdrowiec i uwolnic sie od tego na zawsze. twoja przyszlosc zalezy od ciebie i tylko od ciebie
nie chce zeby ten post wybrzmiewal tak cynicznie, ale nie potrafie napisac tego w inny sposob. w koncu sama tutaj jestem, pisze posty, codziennie przegladam glowna. tez przejmuje sie tymi dwoma lyzkami oleju, ukrywam czesc siebie przed bliskimi. zaczelam palic w wieku 15 lat zeby schudnac, cpac dwa lata pozniej z tym samym zamiarem. moglabym teraz usunac tego jebanego tumblra, ale tego nie zrobie bo ten cichy glos w glowie mi nie pozwala. jesli mozecie, nie popelniajcie moich bledow. waga nie definiuje szczescia, nigdy nie definiowala i nie bedzie definiowac
ratujcie sie poki nie jest za pozno