Jazu zakupowy
Żeby Was... Nocny atak. Posłuchajcie:
Wczoraj jak wróciłem z kołchozu zadzwonił pan M. Skapowałem się tylko dzięki zegarkowi, bo telefon jakoś sam mi się ściszył. 22:35 -.- Podobno jakiś jego kumpel jest zainteresowany, ale chce stan licznika, jakiekolwiek foty, itd. O 22:35 XD Skąd ja mu foty Szrota wezmę. To nie samochód na dupy, żebym sobie z nim foty robił.
//
Dziś rano poczekałem aż odtaja, wziąłem aku i poszedłem szykować Modela na sesję. Kurła! Odpalił od strzała aż miło. Kurła x2. Niejeden nowy tak nie odpala. Aż mi się troszkę żal zrobiło. - Powyciągałem graty, zmyłem go trochę, zrobiłem fotę z każdej strony, napisałem z grubsza jakie ma nowe bebechy i tyle. Niech się dzieje wola Nieba.
//
Jednak sentyment jest.













