To był bardzo przykry i ciężki dla mnie dzień.
Synowa zachowywała się wobec mnie ładnie, choć wybranej przeze mnie jednej jedynej sukni nie chciała przymierzyć. Ale jej mama mnie totalnie ignorowała. Ewidentne nie podobała jej się moja obecność na tym spotkaniu. Nie zamieniła ze mną nawet jednego zdania na temat sukien ślubnych. W sumie to na żaden temat.
Stara jestem, ale łza w oku mi się zakręciła.











