SPRAWSTWO
SPRAWSTWO
Dobija mnie brak poczucia sprawstwa, Rozwścieczają banków szubrawstwa, Mierzi interes partyjny prawodawstwa I władzy zamach dzieci wychowawstwa.
Może sobie z tym gniewem poradzę, Życie sobie na nowo uładzę. Lub jak Kmicic armatę wysadzę I władzy tej tam gdzie trzeba wsadzę
Tym, że podatków płacił nie będę, Na zasiłku sobie trochę pobędę. Siądę gdzieś w ciepłym kącie na grzędę, A księdza nie wpuszczę na kolędę.
Oleję prezesa na następnych wyborach, Napiszę paszkwil na ojca dyrektora, Władzy wypnę goły tyłek na forach. Na opór systemowi najwyższa pora.
copyright @rymonauta










