nach Makoschau ?
To w końcu była tam ta groźna dziewczynka, czy nie była?!

seen from Russia

seen from Ireland

seen from United States
seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from Bangladesh
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from United States

seen from Spain
seen from United Kingdom
seen from Spain
seen from Ukraine
seen from United States
seen from United States

seen from Egypt

seen from United States

seen from Kuwait

seen from Malaysia
nach Makoschau ?
To w końcu była tam ta groźna dziewczynka, czy nie była?!

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
martwa indu-natura
wspomnienie L.
Zmarł w ubiegłym roku, przed Świętami.
Jeśli się zadaje pytanie “...a co tam u rodziców...”, bo tak wypada, to gdzieś tam wewnątrz przeczuwam - analizując wiadome za i przeciw - że mogę otrzymać tą najgorszą odpowiedź. Taką też otrzymałem od córki, którą po ok. 5 latach spotkałem na Janowie.
Tamten 2013 rok, to był dobry czas, spotkani fajni ludzie, zasłyszanych dużo historii - również z kopalnią w tle. Kawałek dobrej historii zapisało się w pamięci kilku osób!
I taka nachodzi mnie refleksja, że jeśli odważasz się zrelacjonować historię zahaczającą o czyjeś perypetie, rejestrujesz / wyciągasz / istotne fakty z czyjegoś życia, to raczej stajesz się kimś więcej, niż tylko okazyjnym foto-pstrykaczem ?
Pan stał i trzymał tego kija - w miejscu, które od zawsze pamiętam raczej jako smutny ściek - więc spytałem po co to robi? :)
Historia gdzieś tam zatacza koło - w odniesieniu do tego wpisu sprzed wielu lat!
Skala odwzorowania. Klasycznie

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Barszcz Sosnowskiego :P
albo łodpust na Orzegowie.
as S A S sing
Jak w tytule - niniejszym powołuję oficjalną nazwę tego cyklu zdjęć!
1 dzień po
Naprawdę koszmarny jest taki poniedziałek - po krótkiej przerwie. Niby mam wszystko pochytane w pracy, tylko siadać i kontynuować - i tak też właśnie gładko minęło. Zmiany wprowadzone i można rozkminiać dalej obgadaną fazę koncepcji... Ale i tak, uczucie jest jakby się zderzyć ze ścianą, jeszcze mi się klima w aucie zjebała i to mi we łbie dodatkowo wbija szpilę - ile zaśpiewa mechanik?! :/ Ostatecznie i tak wszystko dobrze się układa, tylko coś nie układa mi się to dzisiejsze pisanie. Że znowu narzekanie, znowu złe emocje
NIE! Nie pisałem tego. Jest po prostu radosne zdjęcie i dobrego nastroju życzę na resztę dni! :)