Kocham poranki takie jak dzisiaj. Yerba mate, Klub 555 w telefonie a ja siedząca na ławce wśród mokrych po deszczu roślin. Powietrze rześkie a słońce rozświetla kropelki wody na roślinach. Jest coś piękniejszego o poranku? Dlatego kocham powroty do domu. Czuję silną więź z tym miejscem.
Budziłam się w nocy kilkukrotnie. Błyskawice oświetlały wnętrze pokoju. Boję się burzy, zostały jakieś lęki z dzieciństwa lecz dzisiaj było odwrotnie. Ostatnio wiele rzeczy jest odwrotnie. W sytuacjach w których kiedyś reagowałam stresem, teraz nawet nie zabiło mi szybciej serce. Kiedyś przynajmniej dwa razy w miesiącu jakieś zapalenie, infekcja, choroba, ból a teraz nie dotyka mnie nic z wymienionych rzeczy. Praca nad sobą przynosi mi tak pozytywne rezultaty, że wiem o tym już teraz – nigdy z niej nie zrezygnuję. A ja bardzo rzadko mówię , że coś zostaje ze mną do końca życia. Może dlatego, że dotychczas nie pojawiły się jeszcze takie rzeczy, a może dlatego że bardzo zważam na swoje słowa.
Przystąpiłam do przygotowań odnośnie realizacji jednego z marzeń w mojej Wielkiej Piątce. Szukam wartościowych książek o pszczołach, słucham w wolnych chwilach e-booka. Stwierdziłam, że trzeba zacząć od nabycia wiedzy, przygotowania psychicznego, głębokiego utożsamienia się z tym czego pragnę. Zrobię to. Może już za późno na zdobycie tytułu technika pszczelarza, bo nie jestem w wieku szkolnym, lecz będę to robić, bo czuję że to na mnie czeka. Jeśli ktoś wierzy w przeznaczenie- to to jest dla mnie jak przeznaczenie. Będzie to wymagało wielu wyrzeczeń i pracy nad sobą, lecz spełnianie tego marzenia będzie wspaniałą drogą i przeżyciem samym w sobie. Wybieram się tam.
Podsumowuję kolejny miesiąc . Wiecie co. Ten czas tak szybko mija. Jeszcze niedawno mieliśmy styczeń. Generalnie to przykładam do tego dużą wagę. Miesiące mijają szybko, robię bardzo dużo. Jestem skuteczniejsza niż kiedykolwiek. 2020. Rok pracy nad sobą. Rok świadomości własnych marzeń. Rok robienia rzeczy, których nie robiłam nigdy.
Chcę by każdy kolejny rok był jeszcze bardziej imponujący pod każdym względem.
Chcę. Więc tak będzie.
…
Portret mojej ukochanej towarzyszki wykonał mój kolega z pracy. Patryś. Jestem Ci bardzo wdzięczna, że się tego podjąłeś. Odwzorowałeś ją wspaniale i utrwaliłeś w swojej pracy.
Bardzo Ci dziękuję.















