seen from Malaysia
seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from Chile

seen from Canada
seen from United States
seen from Italy
seen from China
seen from China
seen from Russia
seen from Paraguay

seen from Paraguay
seen from China
seen from China
seen from St. Lucia
seen from Paraguay
seen from United States

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Polaczki jebaczki sprzedali się za 500 plus 😁👌🏽
the fact that the poland tag is trending due to their loss in world cup is hilarious to me
😂👌😍🌷
love wins? wrong. kurwa wins

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
I'd say I would love to see the best-curse-word-tournament to come down to a final showdown between kurwa & jebać but it's no contest at all. kurwa królowa polskiej mowy. yes jebanie is technically more versatile but also a whole tier below kurwa in sheer impact.
all this to say it's an entire travesty and a half that it's kurwa that's currently struggling in her match. jebana ustawka.
if they're in poland and living that amphibian identity of comfortably they/them in english but struggling with the mother tongue's aggressive gendering of most parts of speech and no well-established neopronouns. that's a tad pole
o polaczkach słów kilka
kochani, ja tutaj nie chcę za specjalnie hejtować w tym temacie, no ale kurwa mać, mówię jak jest!
Polak, Polakowi wilkiem. I czy wilk ten koczuje za wielką wodą, czy przy ujściu Wisły - zarówno jeden jak i drugi, pozostawia dotkliwe ślady po ugryzieniu przede wszystkim na naszej DUSZY, bo jak powszechnie wiadomo (dzięki wspaniałej wideo produkcji, którą możecie zobaczyć tutaj na YT https://www.youtube.com/watch?v=tHqCEQOME_8 ), to DUSZA jest najważniejsza. A resztę chuj bombki strzelił, do wesela się zagoi!
Ci, którzy mnie znają, wiedzą że staram się być w porządku do wszystkich, no ale po ludzku nie jest to wykonalne. A to dlaczego? A no dlatego, że zbawce świata to już my mieli. Ja nie będę nadstawiać karku i dupci za grzechy nasze i wasze.
PIERDZIELE.
Za dobro dobrem odpłacam a co w sytuacjach kiedy nie jestem w stanie pohamować emocji, bo chamstwa zdzierżyć nie mogę? Zarzucam maskę na twarz i kokodżambo, a cała złość kumuluje mi się w środku jak bąbelki w jebniętej o ziemię butelce coca coli.
DZIZYS KURWA JA PIERDOLE.
Czemu po prostu tak otwarcie nie umiem wtedy wykrzyczeć tej typiarze czy typowi prosto w twarz, że to co robi, w jaki sposób się do mnie zwraca, jest po prostu nie fajne. Czemu zamiast po ludzku “wyjebać komuś z pół obrotu”, spuszczam głowę w dół i bez sensu przytakuję, bo druga strona obrała sobie mnie zwyczajnie za kozła ofiarnego. Bo może. Przecież “Nie pyszczę”, nie stawiam się, po prostu słucham i daję sobie wjechać na banię. A później chodzę sfrustrowana i się nakręcam, sama w czterech ścianach.
Co ja komu zawiniłam? Staram się... a przynajmniej próbuję być jak najbardziej OK w stosunku do drugiego człowieka, a i tak dostaję po nosie. Wiem - to nie są tylko problemy osób na emigracji ale w Warszawie chociaż mogłam złapać równowagę, bo na dwóch zjebów przypadało obcowanie z trzema super ziomeczkami i zawsze wychodziłam na plus <3.
Wiem, że sporo osób wyznaje filozofię: “miej wyjebane a będzie Ci dane” ale czemu ja tak nie potrafię? Przejmuję się słowami osób, które nie będą stanowić w moim życiu, żadnych istotnych filarów. Wiem, że są tu i teraz i kiedyś zapewne zapomnę o ich istnieniu... ale! No właśnie, jak sobie umilić ten czas oczekiwania na lepsze dni?
Staram się nie odpowiadać brzydko na brzydkie, staram się zatykać uszy i spuszczać wszystko po gumce w majtkach... a i tak mnie to gryzie. No bo w końcu wilk po to zęby ma, nieprawdaż?
No I jeszcze życie życiem innych. Ja rozumiem - ploteczka, mniam. Skłamałabym mówiąc, że sama tego nie robię. Ludzką rzeczą jest pokomentować. Ale miejmy jakieś granice! Ni chuja, jak śpiewał nasz wybitny słowik Michał Wiśniewski - KEINE GRENZEN - ŻADNYCH GRANIC.
Obsesyjne wpychanie się z butami w życie innych, insynuacje, stalking, obgadywanie, oszczerstwa. To szara rzeczywistość na emigracji.
Nowi lokatorzy - nowe bodźce, nowe historie, brudy, dramaty - crème de la crème. PALCE LIZAĆ.
Eh, dzisiaj musiało mi się trochę ulać *szkoda, że nie tłuszczyku* ale chociaż w taki sposób mogę deko odreagować smutki dnia codziennego.
O alko polaczkach i przypałach z nimi związanych, będzie w następnej notce!
Bo w tym temacie jest DUŻO do napisania...
SPADAM W KIMONO, bo z rana hotel.
doei doei
Ag