Żygle!
Czyli jak nas wygrzało a zarazem przepizgało do suchej nici, bo mazury są zdradliwe, a ja nie wziąłem zimowego asortymentu. Nie mniej jednak wspomnienia przywiało z ekspresją 8'semki Beaufort'a, zakotwiczyły się i chyba nie planują odcumowywać, tym lepiej, bo pięknych ich nie mało.
Może i słoneczko nie dopisało, ale przynajmniej powiało i mieliśmy okazję obalić mit, iż Kliwrowe Sasanki wywracają się przy nachyleniu 60 stopni, otóż nie jest tak, wywróciła się sterniczka i cudem złapałem ją na ramię, wywróciła się załoga, wywróciły się mewy, cumy, wiadro, bojki, miski, sztućce, telefony, materace, w zasadzie wszystko się wywróciło z Rudo Szparkową załogą na czele - ale nie Ruda Szparka(sasanka).
Poza tym jak widać jedni dorwali traktory, inni złapali się za łodzie, przygód było wiele i zachowam je dla siebie, kto żeglował ten wie, o.
AHOJ!










