Świat stanął na głowie...
moje ostatnie lata to wielkie nieporozumienie. w rzeczywistości z całą dystyngowaną klasą rzekłabym - chuj wie, co się właściwie dzieje. najpierw przestałam chodzić na zajęcia, bo musiałam pracować, żeby jeszcze wtedy moja laska chodziła na studia. ale postanowiła mnie w dupę kopnąć jak tylko je zaczęła. cóż za zbieg okoliczności. a później miała pretensję o to, że traktują ją tak jak ona mnie. na koniec stwierdziła, że wisze jej tyle hajsu, że złapałam się za pizdę- gwiazdeczko nie pracowałaś, utrzymywałam cię - jaką ty masz czelność czegoś ode mnie chcieć?!
od listopada 2024 minął prawie rok. kolejnego nie chcę tak spędzać. oczywiście byłoby miło, gdyby księżniczka otworzyła oczy, ale szczerze wątpię, żeby była w stanie cokolwiek dostrzec.
więc przestałam pracować w maju. nie płaciłam rachunków, nie płaciłam za nic. miałam dość. zasłoniłam się chorobą, bo mnie chuj strzelał, a ja raczej kobiety wolę. tzn. ostatnio nie wolę niczego nad sen i spokój, toteż zasada 3S (spierdalaj, śpię spokojnie) jest mi najbliższa
Jak już przestałam pracować arcyksiężna poszła do pracy. namęczyła się strasznie pracując półtora miesiąca, góra dwa.
ja umyłam ręce. nie brałam żadnego zlecenia, miałam wyjebane. chciałam, żeby zobaczyła jakie to ciężkie utrzymywać drugą osobę i ile wyrzeczeń to kosztuje.
serio myślałam, że cokolwiek dotrze - daremnie.
mamy koniec piździernika. przeprowadziłyśmy się razem z dwupokojowego mieszania do kawalerki, na którą gwiazda jak stwierdziła, będzie ją stać. i straciła pracę.
w międzyczasie ja podpisałam dwie umowy. i myślę o tym, żeby się jak najszybciej wynieść, bo nasze relacje są koszmarne, jeśli można je relacjami nazwać.
ona się boi bezdomności. stara masz lublin, bezdomna to najwyżej ja będę bo ja nie mam rodziny. przenieś się na dzienne do lublina i przestań wkońcu okłamywać rodziców, bo łżesz jak ostatnia świnia.
opowiedz im wszystko. jak mnie rzuciłaś, jak cię utrzymywałam od listopada, że chcesz żebym ci jakiś chajs oddała. opowiedz im co zrobiłaś i jak bardzo aspołeczna i psychopatyczna jesteś w tym, czego ode mnie rządasz.
ja postanowiłam zniknąć. wyparować. jestem tak zmęczona tym pierdoleniem i niezdrową antomosferą, że głowa mała. i dzięki ci Panie za zlecenia, które pozwalają mi uregulować życie w trybie pilnym. może nawet wezmę mosta i wyjadę nad morze...;)
"chciałabym mieszkać nad morzem, ale boję się wody, boję twojej miłości..ostatnio ciąży mi wszystko wczoraj wstałam i wyszłam, nie chcę twojej bliskości..." --> Kathia ;)
tym radosnym akcentem zaczynam wtorek. w końcu to z siebie wyrzuciłam..












