Bajgiel - wynalazek krakowskiego piekarza
Kto z nas nie lubi zapachu świeżo wypieczonego pieczywa?! Tym bardziej, gdy wypiekamy je w domu, na własne potrzeby. Mimo, że staram się nie jadać pieczywa, zdarza mi się, że najdzie mnie tzw. "chęć na coś" i tym czymś okazały się tym razem bajgle.
Każdy przepis na zrobienie bajgli, który przeglądałam był inny. Inna była metoda mieszania składników, ich proporcje, a finalnie wypiek.
Ja zdecydowałam się na przepis z książki kucharskiej "Kuchnia", wydanej przez warszawską restaurację "Cafe 6/12".
Składniki: (według przepisu 8 sztuk, mi wyszło 12)
4 szklanki mąki (nie było zdefiniowane jakiej, ja dałam pszenną typ 650)
Drożdże i cukier wsypać do 100 ml wody i wymieszać do pełnego rozpuszczenia. Składniki pozostawić na około 5 minut.
W dużej misce wymieszać przesianą mąkę z solą, dolać wodę z drożdżami i wymieszać - można to zrobić drewnianą łyżką lub mikserem aż do uzyskania wilgotnej i sztywnej konsystencji, dolewając stopniowo resztę wody.
Na stolnicy, posypanej mąką, wyrabiamy ciasto przez około 10 minut, aż stanie się jednolite i elastyczne.
Dosypujemy mąkę na stolnicę, aby ciasto łatwo się wyrabiało i stawało coraz sztywniejsze.
Wyrobione ciasto wkładamy do dużej naoliwionej miski, obtaczając je ze wszystkich stron w oliwie i pozostawiamy na godzinę, aż podwoi swoją objętość.
Po godzinie, wyjmuje ciasto z miski, wykładamy je na stolnicę i pozostawiamy jeszcze na 10 minut.
Ciasto tniemy na równe części (osiem lub dwanaście, zależy od jakości wyrobionego ciasta) i formujemy z każdej z nich kulę. Wbijamy palec w środek kuli i obracamy ciasto wokół palca, poszerzając otwór, aż osiągnie 1/3 średnicy bajgla.
Bajgle układamy na posmarowanej oliwą blaszce, przykrywamy wilgotną ściereczką i pozostawiamy na 10 minut.
Do szerokiego rondla wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia.
Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni Celsjusza.
Do wrzącej wody, łyżką cedzakową, powoli wkładamy bajgle (2-3 sztuki) i gotujemy na wolnym ogniu przez minutę i przewracamy je na drugą stronę i ponownie gotujemy przez minutę. Wyciągamy bajgle z wody i układamy je na naoliwionej blaszce.
Po przegotowaniu wszystkich bajgli, smarujemy je białkiem i posypujemy:
czarnuszką lub innymi ulubionymi dodatkami.
Bajgle wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 20 minut, do momentu aż się zarumienią.
Po wyciągnięciu pozostawiamy je na drucianej kratce, do wystygnięcia.
Przyznaję, że nie czekałam do ostygnięcia i zjadłam dwa ciepłe bajgle, bez jakichkolwiek dodatków.
Jeśli interesuje Was historia bajgli zapraszam do przeczytania artykułu:
http://www.jewish.org.pl/index.php/pl/kuchnia-mainmenu-65/3640-pomidzy-bajglem-a-obwarzankiem.html