Najtrudniej jest pogodzić się z tym, że czasami spotykamy właściwą osobę w niewłaściwym momencie. Ona była wszystkim, czego on szukał przez całe życie, a on był spokojem, którego ona potrzebowała po wszystkich swoich burzach. Jednak kiedy ich drogi w końcu się przecięły, każde z nich miało już własne rany, obowiązki i historię, której nie dało się wymazać.
Lekcja jest taka: nawet największa miłość czasami nie przegrywa z brakiem uczuć, lecz z chwilą, w której się pojawiła.















