Jak wygląda trawienie u motylków,czyli dlaczego nie powinnaś ważyć się codziennie.
Zauważyłam,że bardzo dużo motylków załamuje się,gdy waży się codziennie,bo waga rośnie,a one przecież trzymają się limitów.
Kochane moje,musicie być świadome, że ludzie jedzący normalnie wypróżniają się raz dziennie, raz na dwa dni (o ile nie wpierdalają cały czas śmieciowego żarcia bez grama błonnika). Zmierzam do tego,że jeśli wypróżniacie się raz na tydzień,to jedzenie sprzed trzech,czterech dni jest aktualnie gdzieś w waszym układzie pokarmowym i powoli formuje się w stolec, dlatego waga może pokazywać więcej. Branie leków przeczyszczających was nie odchudzi, tylko wyrzuca z was to,co i tak samo by wyszło (dlatego odradzam nadmiernego spożywania dulco,bo konsekwencje mogą być straszne).
Nasuwa się więc pytanie,kiedy najlepiej się ważyć?
rano,oczywiście,bez wcześniejszego wypicia ani zjedzenia czegokolwiek. Najlepiej bez ubrań/w bieliźnie,bo np.jeansy mogą mocno podnieść waszą wagę.
dzień po oddaniu kału,polecam też jeszcze rano się załatwić,przed samym ważeniem.
A kiedy cyfry na wadze będą zakłamane?
dzień po binge. Wasz organizm nie zdąży strawić tego,co zjadłyście.
dzień po dużym spożyciu soli. Nawet jeśli rzeczy które zjadłyście dzień przed mieszczą się w waszym limicie, sól zatrzymuje wodę w organizmie (zalecane dzienne spożycie to 5g)
oczywiście,przed/w trakcie/tuż po okresie. Ten kilogram,dwa albo nawet więcej to woda,która z was zejdzie.
Tyle ode mnie,trzymajcie się chudo!