Imię: Farlem Vile
Rasa: Cień (Zmaterializowana ciemność)
Wiek: 5 lat / Wygląda na 38 lat
Pochodzenie: Z wnętrza ludzkich serc
Umiejętności:
Eskalacja ciemności – Farlem wyczuwa negatywne uczucia przepełniające serca tych, których spotka. Niezależenie czy są to ludzie bądź zwierzęta. Przy odrobinie koncentracji jest w stanie wzmocnić te uczucia. Powodując paniczny strach, niewypowiedzianą rozpacz, załamanie czy gorejący gniew. Są to tylko przykłady, gdyż każde negatywne uczucie można spotęgować.
Manifestacja mroku – Farlem potrafi wydobyć z osoby, którą spotka, jej wewnętrzny mrok. Często jest to wzmacnianie Eskalacją ciemności. W ten sposób osobnik traci swoją mroczną część. Negatywne uczucia w pewien sposób zanikają. Jednak nie jest to niszczenie wewnętrznego zła. Ono przybiera formę i staje się materialne. Wtedy też śmiałek musi stawić prawdziwemu koszmarowi czoła, nie tylko wątpliwościom zrodzonym w sercu.
Historia: Farlem nie jest istotą żywą. Nie urodził się, a raczej powstał. Farlem tak naprawdę jest manifestacją ciemnej strony pewnego mędrca.
Dawno dawno temu, w krainie której nazwy nikt już nie pamięta, żył pewien mędrzec. Całe swoje życie pragnął poświęcić dobru i pomaganiu tym w potrzebie. Jednak zawsze coś mu towarzyszyło. Uczucie zwątpienia, braku pewności, złość i tym podobne. Wiedział, że niezależnie od tego co robił, te uczucia pozostawały w jego sercu. Poprzestał więc na szerzeniu wszelkiej pomocy i ruszył w daleką podróż. W ten sposób chciał oczyścić swe serce i dusze, by pozostało w nim tylko dobro. Podróżował długie lata, odwiedzając znachorów, wysokich magów, szukając ich rady. Spędzał długie miesiące w królewskich bibliotekach, wczytując się w starożytne, często nawet zakazane księgi. A wszystko po to, by wyzbyć się wątpliwości i zwątpienia. W końcu odnalazł wzmiankę o pewnym miejscu. Gdzie wszystko miało mieć swój początek. Gdzie narodziło się nie tylko życie, ale światło i mrok. Gdzie swój początek miało dobro i zło. I choć była to tylko niewielka wzmianka, bez konkretnego położenia, postanowił się tam udać.
Podróż była pełna niebezpieczeństw. Jednak największą przeszkodą, był wewnętrzny mrok, który mieszkał w sercu mędrca. Nie mniej jednak, chęć osiągnięcia spokoju i przyjęcia jedynie dobra, pchała go do przodu. Pytanie jednak brzmiało, czy naprawdę pchało go tam dobro?
W końcu dotarł do miejsca wspomnianego w zwojach. I chociaż nie wyglądało jako piękna kolebka życia, czuć było płynącą od niej energię. Wkroczył więc do jaskini położonej głęboko w górach. Usiadł przy jedynym źródle wody i zaczął medytować. Nie wiedział, dlaczego. Jego ruchy były jakby nie on nimi sterował. Jakby ciało samo kierowało się do tego, co ważne. Co najbardziej istotne w tym miejscu. Nie wiedział ile czasu spędził w jednej pozycji. Czuł jakby trwało to wieczność. A wszystko to było przepełnione spokojem. W końcu, gdy odzyskał kontrole nad swym ciałem, otworzył oczy. Gdy spojrzał za siebie ujrzał postać, stworzoną jakby z ciemności. Jedynie o pustych oczach spoglądającą na niego. Nie czuł w sercu lęku, ani zwątpienia. Wtedy też zrozumiał, że to, ten cały mrok w jego wnętrzu, stał teraz przed nim.
Nowy byt spojrzał na mędrca. Wyciągnął w jego stronę swą rękę. Jednak nic się nie stało. Na obu ich twarzy pojawiło się zdziwnie.
-Kim jesteś? - zapytał mędrzec.
-Jestem tym, co powstało z twego wnętrza. Istniałem w tobie, jako jedynie cząstka. Teraz jednak, jestem czymś więcej. Jestem … żywy. - mówił powoli mrok, choć nie posiadał ust.
-Co się teraz stanie? - ponownie zapytał mędrzec.
-Każdy ruszy w swoją stronę. - z tymi słowami z pleców ciemności wystrzeliły ogromne czarne skrzydła. Zakryły niemal całe wpływające do jaskini światło rzucając potworny cień. - Ty nie jesteś mną, ani ja tobą. Nie jesteś również tym, kim byłeś przed przybyciem tutaj. Jesteśmy przeciwnościami. Z pewną różnicą. - dodał na końcu. - Ty jesteś śmiertelny.
Po tych słowach cień zniknął. Mędrzec udał się w drogę powrotną, jednak nigdy nie dotarł do świata cywilizowanego. Zaginął gdzieś po drodze, a ci, którzy go znali, stwierdzili iż wyprawa go pochłonęła. Nikt jednak nie wiedział, że z tej wyprawy zrodziło się coś, co będzie nękać ludzi i stawiać im prawdziwe wyzwania.
Lubi: negatywne uczucia[dzięki nim istnieje], wystawiać ludzi na próby, manifestować swoją siłę i ukazywać słabość, strawę materialnych
Nie lubi: wszelkiego rodzaju pozytywnych uczuć oraz szczęścia, wszystkiego co ciepłe, jemioły, czerwonych buraków
Motto: W każdym jest mrok. W każdym.
Fact about:
nie posiada ściśle określonej formy, dlatego często zmienia wygląd
brakuje mu czegoś w sobie, jednak nie potrafi odnaleźć na to pytania
próbuje znaleźć sposób na stanie się czymś więcej
nie musi jeść, pić, ani spać