For my lovely husband <3
seen from United States
seen from Germany

seen from T1
seen from Netherlands

seen from United States
seen from New Zealand

seen from Czechia
seen from Netherlands
seen from New Zealand

seen from United States
seen from Netherlands
seen from Türkiye
seen from Mexico

seen from New Zealand

seen from South Africa
seen from Belarus
seen from Türkiye

seen from United States
seen from China

seen from United States
For my lovely husband <3

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Riz: II
Imię: Rodgren Rasa: Czerwony Smok Wiek: 1567 Pochodzenie: Pradawne czasy, kontynent bez nazwy. Umiejętności:
Jako czerwony smok Rodgren posiada pełną kontrolę nad domeną ognia. Nie tylko potrafi jak każdy z jego gatunku zionąć ogniem, ale również zna przeróżne zaklęcia czy umiejętności związane z tym żywiołem.
Potrafi przybierać różne formy, co pozwoliło mu na spokojną egzystencję przez te wszystkie lata.
W formie ludzkiej po mistrzowsku posługuje się mieczem i tarczą. W walce jednak preferuje dwuręczne ostrze. Zwłaszcza, że pomimo zmiany kształtu zachowuje swoją siłę, szybkość oraz wytrzymałość.
Pancerz Prawości – jest to jedyna rzecz z jakiej Rodgren korzysta niezależnie od swej formy. Magiczny pancerz, który pozwala właścicielowi na walkę z wszelkimi istotami chaosu. Początkowo służył on jako święty artefakt Orderu Prawa, jednak podczas atak na ich siedzibę w Theradom został stracony. Od tego momentu Rodgren z dumą go nosi.
Wygląd: Jako smok ma ponad 3 metry wysokości, niemal 4, oraz 12 metrów długości. Rozpiętość jego skrzydeł dochodzi do 28 metrów. Na jego widok niejednemu śmiałkowi zamarło ze strachu serce. Dlatego też preferuje on swoją ludzką postać nad smoczą.
Jako człowiek ma ponad 190cm wzrostu. Zmęczoną życiem twarzą z kilkudniowym zarostem. Przez prawe oko i policzek przechodzi spora blizna. Średniej długości włosy koloru czarnego mienią się gdzieniegdzie czerwienią, ukazując ślady jego prawdziwej natury. Oczy Rodgrena zawsze pozostają takie same. Błękitne, niczym lodowate lustro jezior. Odziany zawsze w swój zielony pancerz, z długim rubinowym płaszczem na plecach. Rzadko kiedy nosi broń przy sobie. Głównie dlatego, że może przywołać z ognia dowolną broń dla siebie. Jednak zazwyczaj nie potrzebuje broni.
Historia: Ciężko powiedzieć skąd wziął się Rodgren. To tak jakby szukać początku życia. Wiadomo jednak, że był dość nietypowym smokiem ze swego gatunku. Nie wykazywał żądzy bogactwa, jak większość jego braci, czy chęci siania zniszczenia. Gdy był jeszcze młodym jaszczurem, wędrował pod różnymi postaciami po świecie. Poznawał inne rasy, jak również ich zwyczaje. Z czasem jednak nie widział wśród nich niczego wartego uwagi. Jedynie chęć zagłady i dążenia do końca świata. Widząc to zaszył się w wysokich górach, gdzie po prostu istniał. W niewiedzy przed wszystkimi rasami w koło uczył się ich kunsztu. Nie tylko prostych rzeczy, ale również i ich magii, co przychodziło mu z wielką łatwością.
Nikt tak naprawdę prócz samego Rodgrena nie jest w stanie powiedzieć co się z nim działo przez te wszystkie stulecia. Ci którzy go spotkali, a nawet i poznali kim naprawdę jest, już dawno nie żyją. Dlatego tez nie wiadomo w jaki sposób przystał on do ataku demonów na Theradom, a później zajął miejsce jako domniemamy przywódca Orderu Prawa. Możliwe, że gdy przyjdą jakieś większe zmiany, będzie dane poznać historię tej potężnej istoty. Lubi: Baraninę, czytać książki, święty spokój, przesiadywać w głównej sali Orderu Prawa rozmyślając nad wszystkim i niczym. Nie lubi: Braku zorganizowania, niedopieczonego jadła, hałasu, zimna, gdy ktoś mu przeszkadza Motto: „Ludzie. Tacy głośni, tacy pewni siebie … tacy krusi.” Fact about:
-Jego pancerz jako magiczny artefakt dostosowuje się do rozmiaru właściciela. Niezależnie czy jest w swojej prawdziwej formie, bądź jako człowiek, zawsze leży jak ulał.
-Blizna na oku wygląda jakby pochodziła od ognia, jednak jako smok, jest na niego odporny.
-Lubi słuchać muzyki, choć to ukrywa.
-Ma zapędy taneczne.
Riz: I
Imię: Farlem Vile Rasa: Cień (Zmaterializowana ciemność) Wiek: 5 lat / Wygląda na 38 lat Pochodzenie: Z wnętrza ludzkich serc Umiejętności:
Eskalacja ciemności – Farlem wyczuwa negatywne uczucia przepełniające serca tych, których spotka. Niezależenie czy są to ludzie bądź zwierzęta. Przy odrobinie koncentracji jest w stanie wzmocnić te uczucia. Powodując paniczny strach, niewypowiedzianą rozpacz, załamanie czy gorejący gniew. Są to tylko przykłady, gdyż każde negatywne uczucie można spotęgować.
Manifestacja mroku – Farlem potrafi wydobyć z osoby, którą spotka, jej wewnętrzny mrok. Często jest to wzmacnianie Eskalacją ciemności. W ten sposób osobnik traci swoją mroczną część. Negatywne uczucia w pewien sposób zanikają. Jednak nie jest to niszczenie wewnętrznego zła. Ono przybiera formę i staje się materialne. Wtedy też śmiałek musi stawić prawdziwemu koszmarowi czoła, nie tylko wątpliwościom zrodzonym w sercu. Historia: Farlem nie jest istotą żywą. Nie urodził się, a raczej powstał. Farlem tak naprawdę jest manifestacją ciemnej strony pewnego mędrca.
Dawno dawno temu, w krainie której nazwy nikt już nie pamięta, żył pewien mędrzec. Całe swoje życie pragnął poświęcić dobru i pomaganiu tym w potrzebie. Jednak zawsze coś mu towarzyszyło. Uczucie zwątpienia, braku pewności, złość i tym podobne. Wiedział, że niezależnie od tego co robił, te uczucia pozostawały w jego sercu. Poprzestał więc na szerzeniu wszelkiej pomocy i ruszył w daleką podróż. W ten sposób chciał oczyścić swe serce i dusze, by pozostało w nim tylko dobro. Podróżował długie lata, odwiedzając znachorów, wysokich magów, szukając ich rady. Spędzał długie miesiące w królewskich bibliotekach, wczytując się w starożytne, często nawet zakazane księgi. A wszystko po to, by wyzbyć się wątpliwości i zwątpienia. W końcu odnalazł wzmiankę o pewnym miejscu. Gdzie wszystko miało mieć swój początek. Gdzie narodziło się nie tylko życie, ale światło i mrok. Gdzie swój początek miało dobro i zło. I choć była to tylko niewielka wzmianka, bez konkretnego położenia, postanowił się tam udać.
Podróż była pełna niebezpieczeństw. Jednak największą przeszkodą, był wewnętrzny mrok, który mieszkał w sercu mędrca. Nie mniej jednak, chęć osiągnięcia spokoju i przyjęcia jedynie dobra, pchała go do przodu. Pytanie jednak brzmiało, czy naprawdę pchało go tam dobro?
W końcu dotarł do miejsca wspomnianego w zwojach. I chociaż nie wyglądało jako piękna kolebka życia, czuć było płynącą od niej energię. Wkroczył więc do jaskini położonej głęboko w górach. Usiadł przy jedynym źródle wody i zaczął medytować. Nie wiedział, dlaczego. Jego ruchy były jakby nie on nimi sterował. Jakby ciało samo kierowało się do tego, co ważne. Co najbardziej istotne w tym miejscu. Nie wiedział ile czasu spędził w jednej pozycji. Czuł jakby trwało to wieczność. A wszystko to było przepełnione spokojem. W końcu, gdy odzyskał kontrole nad swym ciałem, otworzył oczy. Gdy spojrzał za siebie ujrzał postać, stworzoną jakby z ciemności. Jedynie o pustych oczach spoglądającą na niego. Nie czuł w sercu lęku, ani zwątpienia. Wtedy też zrozumiał, że to, ten cały mrok w jego wnętrzu, stał teraz przed nim.
Nowy byt spojrzał na mędrca. Wyciągnął w jego stronę swą rękę. Jednak nic się nie stało. Na obu ich twarzy pojawiło się zdziwnie.
-Kim jesteś? - zapytał mędrzec.
-Jestem tym, co powstało z twego wnętrza. Istniałem w tobie, jako jedynie cząstka. Teraz jednak, jestem czymś więcej. Jestem … żywy. - mówił powoli mrok, choć nie posiadał ust.
-Co się teraz stanie? - ponownie zapytał mędrzec.
-Każdy ruszy w swoją stronę. - z tymi słowami z pleców ciemności wystrzeliły ogromne czarne skrzydła. Zakryły niemal całe wpływające do jaskini światło rzucając potworny cień. - Ty nie jesteś mną, ani ja tobą. Nie jesteś również tym, kim byłeś przed przybyciem tutaj. Jesteśmy przeciwnościami. Z pewną różnicą. - dodał na końcu. - Ty jesteś śmiertelny.
Po tych słowach cień zniknął. Mędrzec udał się w drogę powrotną, jednak nigdy nie dotarł do świata cywilizowanego. Zaginął gdzieś po drodze, a ci, którzy go znali, stwierdzili iż wyprawa go pochłonęła. Nikt jednak nie wiedział, że z tej wyprawy zrodziło się coś, co będzie nękać ludzi i stawiać im prawdziwe wyzwania.
Lubi: negatywne uczucia[dzięki nim istnieje], wystawiać ludzi na próby, manifestować swoją siłę i ukazywać słabość, strawę materialnych Nie lubi: wszelkiego rodzaju pozytywnych uczuć oraz szczęścia, wszystkiego co ciepłe, jemioły, czerwonych buraków Motto: W każdym jest mrok. W każdym. Fact about:
nie posiada ściśle określonej formy, dlatego często zmienia wygląd
brakuje mu czegoś w sobie, jednak nie potrafi odnaleźć na to pytania
wędruje nie mając celu
próbuje znaleźć sposób na stanie się czymś więcej
nie musi jeść, pić, ani spać