Powoli. Metodycznie. W piwnicy pośpiech nie istnieje. Ręce związane liną za plecami. Teraz wkłada palce w jej usta. Kolana miękną same — i oboje wiedzą, że nie ma odwrotu. To jest spowiedź bez słów. Ciało jako tekst. Ból jako alfabet. Rozkosz jako amen.














