. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ moje safe foods. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁
Od około dwóch lat trzymałam się zawsze ścisłej jedzeniowej rutyny. W zależności od okresu były to różne produkty, ale jadłam to samo w kółko. Jak pracowałam w pierwszej pracy (6 miesięcy) były to kanapki z serem i chudą szynką. W drugiej (przez ponad rok) jadłam na obiad makaron z sosem i z mięsem. Jak się uczyłam do matury, rano zawsze jadłam omlet z dodatkami, pod wieczór piłam codziennie identyczne kakao. Jak wróciłam do odchudzania, na początku też miałam swoje rutynowe jedzenie - nie było sensu wypisywać tego co zjadłam bo codziennie pisałabym: mój low kcal omlet ze szpinakiem, jabłko, marchewka. W maju to się mocno zmieniło, nie miałam rutyny ani w żywieniu, ani w życiu. Zauważyłam to niedawno, więc postanowiłam stworzyć listę produktów dookoła których będzie kręcić się moja dieta.
❥ jajka
W każdej postaci. Gotowane na miękko, na twardo, jajecznica, omlety. Niektórzy już nawet zaczęli mnie kojarzyć z omletami, po kwietniu kiedy faktycznie jadłam je każdego dnia kiedy nie miałam fasta.
❥ warzywa
Może brzmi banalnie, ale łatwo o tym zapomniałam. Nie wiem jakim cudem zamieniłam się z dnia na dzień z osoby która jadła minimum dwie marchewki dziennie i sięgała po nie za każdym razem jak było ciężko wytrzymać, w osobę która nawet nie ma ich w lodówce. Pierwszy krok wykonany, kupiłam kilogram marchewek. Poza tym, kocham fasolkę szparagową, brokuły, kalafiora, cukinię (ją akurat jadłam codziennie jak jeszcze chodziłam do szkoły), paprykę... Długo by wymieniać.
❥ owoce
Nie wszystkie jadłam regularnie, ograniczałam się zwykle do jabłek, ale skoro zaczyna się sezon to na pewno warto skorzystać z tego że są melony, arbuzy. Kocham morele, czereśnie, borówki.
❥ kakao
Jestem uzależniona od kakao. Swego czasu przekraczałam dzienną zalecaną dawkę dwukrotnie albo i trzykrotnie. Dlatego nie zamierzam z niego rezygnować, pomaga mi na skurcze mięśni i zaspokaja chęć na czekoladę. Mogę je pić z mlekiem, albo w formie musu z erytrytolem i odrobiną wody. W małych ilościach może być niskokaloryczną przekąską.
❥ kaszka dla dzieci
Najlepsza jest taka, która na opakowaniu ma napisane żeby robić ją na mleku. Robiąc ją na wodzie wychodzi dalej pyszna, a mniej kaloryczna od tych z mlekiem w proszku. Uwielbiam robić ją w kubku z pingwinem z syropem owocowym zero.
❥ inne produkty, które zamierzam jeść okazjonalnie:
- tuńczyk; - serek wiejski; - czarny razowy chleb - puddingi proteinowe; - budyń na erytrytolu; - mięso z indyka (chuda szynka, pierś); - rosół;
Oczywiście, wolno mi wykroczyć poza tę listę. Jeżeli najdzie mnie ochota ugotować chłopaków dorsza, to pewnie skubnę. Idea opiera się na tym, żebym sama z siebie nie szukała dla siebie rzeczy spoza tej listy, żeby w domyśle w moim jadłospisie było tylko to co wymieniłam na początku, ewentualnie coś z listy niżej jeśli będę bardzo potrzebowała urozmaicenia.














