Hej w sumie pisze to do siebie jeśli kiedykolwiek przypomnę sobie o tym blogu w moim dorosłym życiu.
Ten blog w tym roku będzie miał 6 lat. (Mamy rok 2020). Wszystkie moje wpisy i zbierane treści pomagały zmagać mi się przez lata z depresją, pojęciem kurczenia się i ogólnym stanem gdzie moja wartość jako człowiek nie istniała.
Na dzień dzisiejszy mój stan psychiczny jest okay. Nadal rozklejam się przy piosenkach które mają ckliwy tekst, nadal zbieram wiersze, nadal czasem płacze po nocach z niewiadomych przyczyn.
Mimo wszystko udało mi się dorosnąć.
Obecnie mam 22 lata. Skończyłam studia licencjackie i rozpoczęłam drugie. Posiadam stałą prace. Mam grupę przyjaciół oraz wspaniałego chłopaka.
Dzisiaj wiem, że nie zawsze osoba której powierzymy nasze sekrety i obawy okaże się osobą która na zawsze z nami zostanie. Takie życie.
Zaczęłam się więcej śmiać i myśleć pozytywnie. Przyszło mi to tak naturalnie, nawet nie pamietam kiedy dokładnie się zaczęło.
Usamodzielniam się. Moje problemy to moja sprawa, nie wszystkich dookoła.
Skończyłam wymagać rzeczy niemożliwych. Już nie marze o wyjątkowej miłości dobrej dziewczyny i niegrzecznej chłopca z sąsiedztwa, który rzuci wszystko aby być tylko ze mną. To faktycznie było głupie.
Już nie wyrażam swojego żalu do osób publicznie. Każde wydarzenie ma swój powód i wiem, że osoby które mnie skrzywdziły też może boleć.
Nie będę więcej pisać bo mam gule w gardle myśląc o minionych latach tu spędzonych.
Życzę sobie z przyszłości która kiedyś tu wejdzie aby nadal była otwarta na ludzi jak jest teraz i aby nie zamykała swojej wrażliwości szczelnie pod kluczem. Życzę sobie aby pamietała zawsze przez co musiała przejść aby znaleźć się tu gdzie jest.
Ogólnie życzę sobie wspaniałego życia















