Bloger nie jest odpowiedzialny za komentarze dodane na jego blogu przez innych internautów, ale w całości odpowiada za to, co sam pisze w Internecie. Wszyscy jesteśmy wydawcami publikując online informacje i komentarze – a to wiąże się z odpowiedzialnością, m.in. za umieszczanie treści sprzecznych z prawem (na przykład, kłamstwo, oszczerstwo, podżeganie do przemocy, itp.). Dziennikarze wiedzą co mogą powiedzieć i czego nie mogą. Dodatkowo, funkcjonuje dziennikarski kodeks obyczajowy, który opisuje pożądane zachowania. Oto zasady dziennikarskiego kodeksu dotyczące publikacji informacji i opinii, których – moim zdaniem – należy także przestrzegać w mediach społecznościowych: 1. Informacje należy wyraźnie oddzielać od interpretacji i opinii. 2. Informacje powinny być zrównoważone i dokładne, tak by odbiorca mógł odróżnić fakty od przypuszczeń i plotek. 3. Opinie mogą być stronnicze, ale nie mogą zniekształcać faktów. 4. Błędy i pomyłki wymagają jak najszybszego sprostowania. Pełny tekst Kodeksu Etyki Dziennikarskiej SDP jest tutaj. Krótko mówiąc – musisz mieć świadomość, że umieszczając komentarze w mediach społecznościowych, także w zamkniętych grupach dyskusyjnych, bierzesz na siebie wszystkie związane z tym konsekwencje. Nikt nie odbiera Ci prawa do dzielenia się mądrymi, kontrowersyjnymi i prowokacyjnymi opiniami (de facto to tylko zwiększa popularność Twoich wpisów), ale nie możesz zapominać o skutkach. Każdy kto pisze w Internecie jest nie tylko wydawcą – jest także dziennikarzem.