Nie ma białego wytrawnego nad Reislinga (no chyba że Pinot Gris!). A najlepsze Rieslingi powstają nad Moselą. To ten region Niemiec, gdzie granica z Francją jest coraz bliższa, piwa przestają królować w menu, a lista win zaczyna zajmować 2 strony. Mając ten region od pewnego czasu na liście, nie sposób nie zwiedzić Trewiru, którego początki sięgają 1600 roku p.n.e i zawierającego pozostałości rzymskich budynków. Jednak głównym punktem wycieczki było Bernkastel. Miasto jak z bajki, książki, gry fantastycznej. Tętniące życiem, z zabytkową architekturą i siecią wąskich uliczek. Mapy i telefony odłożone do plecaków, dzieci idą pierwsze i prowadzą. Cel jest tylko jeden - zrobić kolejne kilometry spaceru, zupełnie gubiąc się w tych uliczkach.




















