Szeptunka
Litanijny rytm w paciorkach ukrzyżowanych ulic pełnych ludzi.
Stronić znaczy odczuwać znany lęk z powodu masowego nazewnictwa . Prostota skojarzeń współbraci bywa okrutnie trywialna.
Wdrożona w obieg płynie jak rzeka podtapiająca złote hałdy wysp lśniących onirycznymi stworzeniami.
Nie znają lewitacji ani tańca derwisza, mrozi ich żyły myśl o translokacji, transmutacji czy wplątane białe ciało niewiasty w czarną grzywę dzikiego konia.
Tak.........Szeptunka bolesnym szeptem strudzonego języka przemierza alfabet uzdrowień lub złorzeczeń.
Do upadłego.......aż resztki oswobodzonych kulek grochu wysypią się znienacka na podłogę.
Szept przerwany ?.........Ustał , by wybuchać gnozą dla niewtajemniczonych. Jednoznaczną i bolesną w cielesności.
Znać, że Szeptucha z Panem Bogiem rozprawia o rzeczach ostatecznych.


















