PSSST! Jutro wieczorem pierwszy #film 🎥 leci na kanał, kolejny już prawie gotowy 🐸Długo czekałem na ten moment 😄 Ja dziś weselnie a Wam życzę dobrego weekendu 😇🏝️ #YouTube #startujemy (w: Płock, Poland)

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Singapore
seen from Belarus
seen from China
seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from Canada
seen from China

seen from Germany
seen from Indonesia
seen from Argentina
seen from India

seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Indonesia
seen from United States
seen from Argentina
PSSST! Jutro wieczorem pierwszy #film 🎥 leci na kanał, kolejny już prawie gotowy 🐸Długo czekałem na ten moment 😄 Ja dziś weselnie a Wam życzę dobrego weekendu 😇🏝️ #YouTube #startujemy (w: Płock, Poland)

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Ćwiczymy 💪
"Jeśli twoja wada to rozmiar to sama się krzywdzisz"
Mówisz, że nie masz motywacji? To ją sobie kurwa narysuj. Na ścianie, na papierze, możesz też na czole. Ale rusz dupę i działaj matole.
Nadszedł pierwszy dzień rejsu
Pierwszy dzień w Chorwacji był przyjemny. Olbrzymie słońce grzało na tle niebieskiego nieba. Jachty odbijały się w lustrze modrej wody. To było moje pierwsze doznanie, kiedy wyszedłem z autobusu w Sukosanie. Był pogodny i miły dzień. I miałem ufność, że taki będzie następujący tydzień. Teraz właśnie rozpoczynałem mój pierwszy w życiu rejs jachtem. Jacht Sun Odyssey 54 DS był rzeczywiście spory. Miał spore niebieskie okienka, komfortowy kokpit, wysoki maszt a także mnóstwo kolorowych lin. Na jego pokładzie czekał na swoją załogę szczupły chłopak, Marcin, to był nasz kapitan. Na pokład wspólnie ze mną weszli: 2 koleżanki (jedna zjawiskowa blondynka, druga szczuplutka brunetka), starsze małżeństwo oraz 2 chłopaków w wieku kilkunastu lat. Na pomoście było gwarno, dookołoa kolorowo i wesoło. Kapitan Marcin przywitał sympatycznie z każdym z nas, pokazał gdzie są nasze miejsca do spania. Pomieszczenia były raczej wąski i krótkie, ja jestem stosunkowo spory, ale generalnie i tak nie spałem wiele potem w ciasnej kabinie, jak to się zademonstrowało. Po smacznym posiłku nasz kapitan przeprowadził szybkie przeszkolenie. Zademonstrował, do czego służą kolorowe cumy, jak używa się ostrego bosaka, po których elementach kadłuba należy chodzić roztropnie oraz ogólnie wypracował najważniejsze zasady bezpieczeństwa. Po nauczaniu poszliśmy na zakupy do lokalnego sklepu: kupiliśmy świeże i pachnące bułki, przeróżne warzywa, duży rezerwuar wody, gorzkie oraz słodkie przyprawy, smakowite wędliny. Zapomnieliśmy nabyć środków do czyszczenia brudnych plam, do czyszczenia cuchnących łazienek i środków przeciwko wścibskim komarom. Wieczorem każdy poszedł w swoją stronę. Ja zobaczyłem wiekową, ogromną katedrę w sąsiednim Zadarze. Potem zwiedziłem krużganki a także regionalny targ, gdzie były wielkie oraz małe dywany, świecące pamiątki, radosne i poważne obrazki oraz grube książki, niestety w języku chorwackim. Później przysiadłem sobie w knajpie, sympatyczny kelner zarekomendował mi najlepszą według niego potrawę, po czym po dosyć długim czekaniu przyniósł gorący półmisek różnorodnych mięs oraz cienko krojonych warzyw. Zamówiłem do tego wspaniałe, lecz dosyć kosztowne wino i w świetnym stanie wróciłem na jacht. Tam nieco się poznaliśmy z pozostałymi załogantami i wszyscy radośni i w doskonałych humorach udali się na zasłużony sen. Nastepnego dnia mieliśmy wychodzic w morze.
Dzisiaj plażowanie i zaokrętowanie
To był udany początek rejsu. Przyjechaliśmy autokarem do Trogiru, gdzie przyjęła nas doskonała chorwacka pogoda. Słońce paliło niesamowicie mocno. Na niebie nie było żadnej chmurki. Wszyscy wokół nas się koleżeńsko uśmiechali. Wypakowaliśmy bagaże i przeszliśmy do mariny. Spacer trwał nie więcej niż 5 minut. Przeszliśmy przez most i zboczyliśmy w prawo. Tam była nasza marina. Andrzej poszedł od razu do biura firmy, w której zamówiliśmy czarter jachtu i załatwiał formalności. Oczekiwał nas odbiór jachtu, który zwykle jest najmniej przyjemną częścią rejsu. Trwa on przeważnie pół dnia i po kolei zlustrować trzeba wszelkie części jachtu a także elementy wyposażenia. Inspekcja obejmuje każdą część - czy działa, czy jest w miarę nowa, czy stan jachtu zgadza się z listą oprzyrządowania. Zazwyczaj tą dziedziną zajmuje się właśnie Andrzej, który jest naszym skipperem. Wybiera sobie do pomocy jedną osobę, a pozostała część załogi zajmuje się pozostałymi obowiązkami. Te obowiązki to zakupy na pełny rejs: lokalny smaczny chleb w znacznej ilości, świeże warzywa , słodkie pomarańcze. Oczywiście potrzebujemy też kupić duży zapas wędlin oraz wspaniałych chorwackich serów. A także wiele innych rzeczy z listy wcześniej utworzonej przez Magdę. Ważne są jeszcze spore ilości wody pitnej. Do ich transportowania zatrudnieni są wszyscy wolni faceci. Należy to wykonać raz na pełny rejs, załadować do głębokich bakist i mieć ów temat po prostu z głowy. Z azwyczaj w czasie, kiedy jedni odbierają jacht i czynią zakupy to dwie lub trzy osoby w tym czasie biorą prysznic. Później dwie wykąpane osoby przejmują część kolejnych obowiązków, natomiast drugie osoby się odświeżają. Więc tenże całkiem sprytny System wachtowy zaczyna funkcjonować już teraz. Dla tych, którzy na morze wyruszają po raz pierwszy, tenże Tryb to nowość, dla nas, zaprawionych weteranów morskich, którzy w Chorwacji byli już parę razy, to już wiadomy fakt. Po przejęciu jachtu, odświeżeniu i zrobieniu zakupów wsiadamy na jacht. Tutaj każdy się rozpakowuje, rozstawiamy też nasze zakupy w różnych zakątkach jachtu. Następnie mamy niedlugie szkolenie dotyczące obsługi żagli, urządzeń na jachcie. Wieczorem wcinamy smakowitą biesiadę w knajpie ulokowanej niedaleko naszego jachtu. Kelner jest pełen czas wesoły oraz serdeczny. Kolacja jest wyśmienita, świeża, wonna. Naturalnie do tego zamawiamy po lampce wina, a potem powracamy na jacht. To był dzień pełen przeżyć, a jutro wcześnie musimy wypłynąć, więc wypada się dobrze wyspać. Jacht kolebie się jednostajnie, przeto usypianie idzie nam niezwykle łatwo. Rozmyślamy obecnie o jutrzejszych przygodach.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming