Krótki rys operatora oświetlenia.
Mariola Szyszkiewicz
Nie powiem Ci nazwisk, bo niestety nie jestem w tym tak biegła, ale jako człowiek kina na pewno zastanawia Cię w którym kierunku zmierza sztuka operatora światła w filmie.
Na pewno lata 50 to lata spaghetti- westernu, a w USA wielkiego Johnna Wayne,a gdzie wszystko oświetlane było jak piasek Sahary. ( Chyba ,ze był to film czarno-biały) Lata 80 to transparentny obraz, kolory szaro- różowo-niebieski. Wielkie głowy w tapirowanych fryzurach. Długie włosy , które niczym nie dawały się rozczesać :) Kolory slapstickowe. Lata 90 to lata "Wywiadu z wampirem" -przykładowy obraz. . Stylizowane światło-cień, więcej opcji zmierzchu. Bliżej naszej młodzieży jest Harry Potter. Tu najbardziej widoczne jest jak operator przebiega drogę, o któej mówię. Pierwszy Harry Potter to feeria barw, wszystko w tym filmie ogrzewane jest światłem i ciepłem kominka - film aż ocieka ciepłem i ... jest to miejsce, gdzie każdy chciałby być. Każdy chciałby być Harrym Potterem, wielkiem czarodziejem już wieku niemowlęcego. :) Czara Ognia to ostatni, nakręcony w tej poetyce film. Z błogością patrzymy na Wielki Turniej, na romanse Hagrida, na Fleur Delacuer, Na karetę, któa niczym łoź podwodna zapada sie w morze i odpływa,a wraz z nią dziecięca wiara w cud i w możliwości Hogwartu, gdzie przecież pzebywa prawdziwa szycha , najwspanialszy czarodziej świata , profesor Dumbledore. Może powinniśmy się poczuć zawiedzeni, może oszukani, bo operator robi wszystko już od piątej części Harrego odbiera nam po kolei bezpieczeństwo Hogwartu, jasne dzieciństwo, pokazuje bezwzględny świat śmierciożęrców, niemożność polegania dzieci na dorosłych, odbiera nam wszelkie autorytety- umiera Dumbledore w najbardziej odrażający sposób, a w następnej części umiera też legenda Dumbledore'a. Doprawdy, komplet. Ostatnie części Harrego Pottera odbywają się w mrocznych barwach. Oświetlenie jest takie, że najlepiej byłoby oglądać w telewizorach w 4K, aby dostrzec dokładnie fakturę czerni, szarości, kolorów brunatnych. Filmy takie jak "Wywiad z wampirem" pokazują mrok i jego niedopowiedzenia w taki włąśnie sposób- poprzez oświetlenie. Niedługo nie będzie już nic widoczne w kinie na ekranie, bo po prostu ekran będzie czarny, ewentualnie, będzie widoczny ruch, ruch czerni.
Teraz nawet Harry Potter musi być odbierany w 4K aby dokłądnie było widać fakturę czerni i szarości. Koloru brunatnego.
Jestem ciekawa, co o tym myślisz?













