Dziś po raz pierwszy jechałam drezyną.
Gdyby ktoś nie miał pomysłu jak symbolicznie można zacząć wakacje, to podsuwamy mosińską propozycję (oczywiście oprócz marszu elgiebetow w Poznaniu!).
Wbrew pozorom drezyna cieszy nie tylko dzieci. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że to pewnego rodzaju ulga po korzystaniu z usług PKP...
(J***ć PIS i PKP!)















