Jak to jest z tym odpuszczaniem niektórych ludzi ...czy nawet myślenie o kimś to już staje się udręką gdzie nie dopuszczamy do tego aby w 100procentach to zrobić ... Jeśli prośby , błagania są za nami ... A zostają tylko mysli ... Fizycznie już wszystko jest za Tobą ... A psychicznie nie dajesz rady zadręczasz się co by było gdyby , a może powinno się zrobić tak a tu tak , powiedzieć to a tu to .... niby proste ale najtrudniejsze jest to pierwsze .
Ja wiem że jest pewna osoba której nigdy nie chciałabym odpuścić .
A wy mieliście takie osoby ?? Jak się to potoczyło ?







