Tytuł
Canon EOS R6, RF24-105mm F4-7.1 IS STM
Teściowa była dziś wyjątkowo cicho. Zupełnie jakby przeczytała wpis na blogu. A może po prostu dość miała po tych kilku dniach. Ja z reguły w czwartki mam taki mały kryzys. Dziś padłem na twarz i próbowałem spać. Nie wyszło. Nie czuję się dobrze. Na szczęście jutro piątek.
Powyżej więcej kadrów ze smutnego miasta Węgorzewa. Chrzanić to. nie będę się na ten temat rozwodził.
W grudniu zawsze jestem sfrustrowany i zrezygnowany. Zazwyczaj też godzę się z tą beznadzieją a w okolicach świąt zaczynam zmieniać nastawienie. Dni zaczynają się robić dłuższe.
W przyszłym tygodniu przyjeżdża szef wszystkich szefów. Może coś się wyjaśni. A może nie. On lubi polować. Zarządza tyle ile musi. A reszta w tej firmie to spychologia. No cóż. Zobaczymy.














