YOKOHAMA / JOKOHAMA - JAPAN / NIPPON

seen from United States
seen from Germany
seen from United Kingdom
seen from Spain
seen from China
seen from El Salvador
seen from Russia
seen from Russia

seen from Japan

seen from Türkiye

seen from United States
seen from Japan

seen from Malaysia
seen from China
seen from Japan

seen from Sweden
seen from United States
seen from Japan

seen from Australia

seen from South Africa
YOKOHAMA / JOKOHAMA - JAPAN / NIPPON

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Cute but badass (cute butt bad ass B-)
Jak niedawno pisałam, udział w festiwalu Pikachu Tairyou Hassei-Chu (Pikachu to najsłynniejszy i chyba najbardziej uroczy z Pokémonów) to była jedna z trzech atrakcji, które chcieliśmy koniecznie zobaczyć w okolicach Tokio* podczas ostatniej podróży do Japonii. Festiwal odbywał się w Jokohamie, w dystrykcie Minato Mirai, który słynie z pięknego portu, wesołego miasteczka i drugiego najwyższego wieżowca Japonii – Landmark Tower. To właśnie w tych okolicach odbywały się różne wydarzenia związane z festiwalem.
Festiwal Pikachu Tairyou Hassei-Chu (dosłownie “wybuch Pikachu”) wcale nie został zorganizowany z okazji premiery gry Pokémon Go w Japonii, jak niektórzy mogą podejrzewać. To, że akurat termin festiwalu pokrył się z premierą gry, na pewno podkręciło zainteresowanie imprezą (także nasze), ale de facto festiwal po raz pierwszy odbył się w 2014 roku, aby uświetnić premierę jednego z kolejnych pełnometrażowych filmów o Pokemonach (Pokémon: Diancie i Kokon Zniszczenia). Festiwal został wtedy przyjęty tak entuzjastycznie, że wpisano go na stałe na listę imprez organizowanych w Jokohamie i od tego czasu odbywa się rokrocznie w rozrywkowej części miasta – we wspomnianym już dystrykcie Minato Mirai. W tym roku imprezę zorganizowano pod hasłem Pikachu Outbreak! – And This Time They’ll be Getting Wet???, a podczas wybranych show Pikachu oraz widownia byli polewani wodą (całkiem miła perspektywa podczas japońskich sierpniowych upałów).
Gigantyczny Pikachu przed Landmark Tower – drugim najwyższym wieżowcem Japonii (296 m.) w Minato Mirai, Jokohama (sierpień 2016)
Gigantyczny Pikachu był otoczony dziesiątkami mniejszych klonów, z którymi wszyscy pozowali, Jokohama (sierpień 2016)
Jak sama nazwa festiwalu wskazuje, poświęcony jest on jednemu spośród setek pokemonów – legendarnemu Pikachu, żółtemu stworkowi (według twórców gry – myszy) z ogonkiem w kształcie błyskawicy, zaliczanemu do tak zwanych pokemonów elektrycznych, bo według indeksu Pokédex whenever Pikachu comes across something new, it blasts it with a jolt of electricity (gdy tylko Pikachu natrafia na coś nowego, ostrzeliwuje go elektrycznym piorunem). Opis ten w dużej mierze uzasadnia imię stworka – słowo pika oznacza po japońsku “błysk” (według mojego słownika – taki jak od bomby), a pikapika to na-przymiotnik oznaczający “błyszczący”, “iskrzący się”. Skądinąd wiem, że chū to po japońsku m.in. “pocałunek”. Zatem imię “Pikachu” można przetłumaczyć jako “iskrzący pocałunek”. :) Acha, i jeszcze jedno! Może Was to zdziwi, ale imienia Pikachu, a właściwie Pikachū (ピカチュウ) nie wymawia się “Pikaczu”, jak się przyjęło w zachodnim świecie, lecz “Pikaciuu” (z intonacją wznoszącą) – zresztą będziecie mogli usłyszeć to na filmikach wideo poniżej. Ale wróćmy do festiwalu…
Mieliśmy okazję podglądać obchody festiwalu tylko przez jedno popołudnie – załapaliśmy się na kilka show na scenach, na kiermasz festiwalowych gadżetów, obejrzeliśmy iluminacje na Diabelskim Młynie w wesołym miasteczku, a także odwiedziliśmy Pokémon Center – oficjalny salon (“sklep” w tym przypadku to za mało powiedziane), gdzie sprzedawane są pluszaki, gadżety, przedmioty codziennego użytku, ciuchy, gry – wszystko z motywem Pokemonów. W owym centrum panowało istne pokemonowe pandemonium – z trudem znalazłam swój (prawie!) rozmiar żółtej (tak żółtej, chociaż nie lubię tego koloru!) bluzy z kapturem z pikaczowymi uszami i dwa t-shirty odpowiednie dla dosyć wysokiego Kondiego. Oczywiście kupiliśmy też pluszowego Pikachu, ale malutkiego (z dużym pluszakiem trudno by nam się podróżowało przez całą Japonię), ale za to z limitowanej sierpniowej kolekcji – w przeciwdeszczowej pelerynie, odpowiedniej na porę deszczową!
Festiwal Pikachu Tairyou Hassei-Chu 2016: nie ma to jak zobaczyć na żywo postać z gry/kreskówki, jak wywija na scenie żółtym kuperkiem z ogonkiem w kształcie błyskawicy
Festiwal Pikachu Tairyou Hassei-Chu 2016: kolejne show na kolejnej scenie
Festiwal Pikachu Tairyou Hassei-Chu 2016
Festiwal Pikachu Tairyou Hassei-Chu 2016: festiwalowe gadżety
Bardzo chiałam go mieć, ale jak tu z takim podróżować?
Warto wiedzieć, że Pokémon Center, czyli ów salon z Pokémonami, który znajduje się w centrum handlowym przy wieży Landmark Tower jest czynne cały rok, zatem można tam zajrzeć nawet z ciekawości przy okazji zwiedzania dystryktu Minato Mirai (i jest szansa, że wtedy Japończycy nie będą próbowali Was zadeptać). Polecam bo to fajne miejsce na zakup japońskich suwenirów.
Pokémon Center
Pokémonowe pandemonium w Pokémon Center
Pokémon Center: Squirtle (Pokémon #7) w skali 1:1
Pokémon Center: z Bulbosaurem (Pokémonem #1 pierwszej generacji)
Jednym z najważniejszych wydarzeń festiwalu jest gigantyczna parada setek (tysięcy?) małych i dużych Pikachu! Bardzo ważnym aspektem właściwej celebracji festiwalu jest też Pikachu dance (taniec Pikachu), którego można się nauczyć z odpowiednich tutoriali video jeszcze przed samym festiwalem. Poniżej oficjalny tutorial – w pierwszej części mamy prezentację tańca, a konkretne wskazówki zaczynają się od w drugiej minucie (dokładnie 1:35). Przekomiczne jest, że to tak na serio! :)
A tak było na samym festiwalu w tym roku:
Jeśli ktoś będzie w Tokio lub okolicy* w sierpniu, to polecamy zajrzeć do Jokohamy, by obejrzeć, jak miasto wybucha na żółto, a ludzie biegają z obłędem w oczach za pluszowym stworkiem. Jest to ciekawe doświadczenie z socjologicznego punktu widzenia – także dla tych, którzy nie lubią/znają samej gry, ani powstałego na jej kanwie anime (które nota bene było kilka lat temu w Polsce bardzo popularne).
Co, gdzie, kiedy:
Co: Festiwal Pikachu Tairyou Hassei-Chu Miejsce: 2-3-6 Minatomirai, Nishi-ku, Yokohama-shi, Kanagawa, Stacja kolejowa JR Sakuragichō Station Czas: pierwsza połowa sierpnia (w tym roku 7-14 sierpnia)
.
Już przed stacją japońskiej kolei JR Sakuragichō w Jokohamie można poczuć klimat festiwalu Pikachu (sierpień 2016)
—– *) Ktoś mógłby uznać stwierdzenie, że miasto w sąsiedniej prefekturze (Kanagawa) to okolice Tokio jest niezbyt trafione, ale trzeba wiedzieć, że miasta te są niemal zrośnięte – można z centrum jednego do drugiego dojechać podmiejską kolejką, która w zasadzie niewiele rożni się od metra, w ciągu około 1 godziny, a po drodze trudno jest stwierdzić, kiedy kończą się przedmieścia jednego i zaczynają drugiego. My chcieliśmy tam dojechać shinkansenem, ale okazało się, że tego dnia – o dziwo – były jakieś problemy na trasie, a superszybkie i zawsze punktualne pociągi miały opóźnienia. Postanowiliśmy w końcu podjechać metrem (czerwona linia) i kolejką.
A przy okazji zapraszam na nasz Istagram, gdzie m.in. można zobaczyć mojego pamiątkowego limitowanego na miesiąc sierpień Pikachu w odpowiednim do pory deszczowej nieprzemakalnym płaszczyku. :)
Ja, Miętus i “sierpniowy” Pikachu w pezeciwcdeszczowej pelerynie :) #cat #pokemon #pikachu
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Byłem tu. Tony Halik. (@bylemtutonyhalik) 15 Wrz, 2016 o 8:42 PDT
[jetpack_subscription_form show_subscribers_total=0 title=0 subscribe_text=”Nie chcesz przegapić kolejnego wpisu? Subskrybuj nasz blog Byłem tu. Tony Halik. przez e-mail.” subscribe_button=”Zapisz się!”]
Jokohama: Pikachu Tairyou Hassei-Chu (Festiwal Pikachu) Jak niedawno pisałam, udział w festiwalu Pikachu Tairyou Hassei-Chu (Pikachu to najsłynniejszy i chyba najbardziej uroczy z Pokémonów) to była jedna z trzech atrakcji, które chcieliśmy koniecznie zobaczyć w okolicach Tokio* podczas ostatniej podróży do Japonii.