poranek 31.10.2017r.
Wczoraj wieczorem i przed snem miałam napad... kurwa znowu :) Zjadłam za dużo, a teraz widzę konsekwencje. Mam ochotę zapaść się pod ziemię i nie wychodzić nigdzie dalej niż moje łóżko. Strasznie boli mnie brzuch, mam wzdęcia i jestem nie wyspana, a przede mną szkoła i bardzo ciężki dzień. Dzisiaj płynna głodóweczka, muszę sobie wreszcie uświadomić, że jedzenie mi w niczym nie pomoże, tylko odciągnie mnie od celu. Poza tym nie mam ochoty jeść niczego...














