Materac jest nowy. To pierwsze, co czuję, zanim otworzę oczy. Inny zapach, inna twardość, to uczucie kiedy coś jest naprawdę czyjeś, a nie pożyczone od czyjegoś życia.
Ściany są niedokończone. Wiem o tym nawet bez patrzenia.
Powinnam być szczęśliwa.
Leżę i słucham bloku. Blok ma swoje życie. Skrzypnięcie drzwi, kroki na klatce, czyjś telewizor przez ścianę. Moje wejście do niego nic w tym życiu szczególnie nie zmieniło. To mnie trochę uspokaja.
Mój układ nerwowy przez lata był bardzo zajęty. Czuwał, monitorował, oceniał zagrożenie, gotował się na najgorsze, żeby to najgorsze, kiedy przyjdzie, zastało go gotowego. I przychodziło. I nie przychodziło. I znowu. Stał na posterunku tak długo, że posterunek stał się jedynym trybem, w jakim umiał istnieć.
Teraz jest materac. Nowe ściany w połowie. Własny adres na dokumencie.
I on nie wie co z tym zrobić.
Zmęczenie, które teraz czuję, to zmęczenie kogoś, kto właśnie przestał uciekać. Nie wiedziałam, że takie istnieje. Myślałam, że kiedy będzie bezpiecznie, poczuję się lekko. Tymczasem jest jak po bardzo długim biegu, kiedy się zatrzymujesz i nogi same robią jeszcze kilka kroków do przodu, bo nie dostały informacji, że już można.
Za oknem ktoś parkuje. Dwa razy, trzy, cztery. Silnik, cofanie, brzęk lusterka.
Zostaję z czymś, na co nie mam jeszcze słowa. Coś między ulgą a żałobą. Jakby trzeba było opłakać te wszystkie lata spięcia, zanim ciało uwierzy, że można je odłożyć.
Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
✓ Live Streaming✓ Interactive Chat✓ Private Shows✓ HD Quality✓ Free Actions
Free to watch • No registration required • HD streaming
Po trzydziestce coraz częściej łapię się na dyskontowym sentymentalizmie.
Ale to były czasy — myślę na wspomnienie, gdyśmy się wszyscy jarali iPhone’em 3GS. I instalowaliśmy na niego Instagram, który wtedy był aplikacją do publikowania zdjęć z retro filtrami.
Wszystko — na tym iPhonie i ponad tym iPhone-m — się robiło ironicznie. Nasz wspólny, wyrodny ojciec imieniem Hank nazwiskiem Moody nauczył nas sarkazmu i nabrał nas, że ten sarkazm jest całkiem zabawny.
Przecież tytuł tej jego książki brzmiał „Dlaczego Bóg nas nienawidzi?”. To fizycznie niemożliwe, żeby osoba, która napisała książkę pod takim tytułem, nie była bubkiem.
Ale do rzeczy, bo miałem inny temat.
Pozostawiłem ten blog bez nowych wpisów na sześć lat. Lol.
Kiedyś to było, istniały blogi, a jeszcze bardziej kiedyś ludzie musieli tłumaczyć, co to w ogóle są blogi.
Historia zatoczyła koło. Blogi znów nikogo. Więc przypomnę dla najmłodszego czytelnika: blog to coś jak internetowy pamiętnik.
W sumie to najlepsza definicja blogów, jaką zapamiętałem, bo tak często była powtarzana w jakichś Dzień Dobry TVN i tym podobnych miejscach.
Kiedyś to było. Był Kominek.
Zapytałem go w prywatnej wiadomości, czy warto iść na studia dziennikarskie. — Idź, nauczą cię tam podstaw. — powiedział. Kłamał.
Nie no, bez przesady. Zdeterminowany student coś tam jednak z tych studiów wyniesie. Ale raczej nikt go dziennikarstwa nie nauczy. Nieważne, ile książek o mediach przeczytasz i czy zapamiętasz cały system prasowy Mongolii, czy poznasz wszystkie techniki kognitywistyczne, erystyczne, przeczytasz „Piękny styl” w całości, dalej jest duża szansa, że będziesz kiepskim dziennikarzem.
To nie o mnie jak coś!
Ale skończyłem takie studia. W międzyczasie był blog, jakieś eksperymenty z YouTubem. Pod koniec studiów sporo pisałem o popkulturze, myśląc, że będę jednym z tych arcyirytujących gogusiów relacjonujących galę oscarową w Canal +. Nosiłem kaszkiet! Ironicznie oczywiście. Hank Moody.
Przeprowadziłem się do Warszawy i zacząłem pracować w „Wyborczej” w dziale wideo. Przez pierwszy rok w Warszawie, dawałem radę, jeśli chodzi o godzenie zawodowych obowiązków z przyjemnością pisania do was.
Ale mi się odwidziało. Kiedyś to było.
Streszczę wam, co się u mnie działo w międzyczasie, bylebyście byli na bieżąco z uniwersum.
Adoptowałem kotkę Dianę.
Zakochałem się ze trzy razy.
Z warszawskich Włoch awansowałem na Dolny Mokotów.
Kupiłem rower
Schudłem.
Zgrubłem.
W pandemię występowałem w czymś w stylu rapowego boys bandu.
Nauczyłem się podnosić po rozstaniu, które było bolesne i traumatyczne.
Byłem dwa razy łysy.
Narobiłem tatuaży.
Kolczyków. Pościągałem.
Napisałem ze cztery powieści. Żadnej nie wysłałem do żadnego wydawnictwa i nikomu ich nie pokazałem. Może jakieś pojedyncze rozdziały.
Byłem w terapii i w kawiarni speciality.
Zrobiłem ileś tam sensownych reportaży.
Dowiedziałem się, że płyn do prania i płyn do płukania to są dwa osobne płyny.
Byłem w Londynie odebrać nagrodę dla gazety za cykl rolek, które robiłem.
Zrobiłem operację na oczy.
Wszedłem w stały, poważny, piękny związek. Gdy to piszę, on trwa.
Nauczyłem się porzucać niedokończone książki, a nawet czasami filmy.
Miałem mnóstwo, mnóstwo towarzyskich dram.
Odzyskałem konto to Tumblr. Godzinę temu, jak to piszę.
Chyba tyle. Pewnie zapomniałem o czymś ważnym. Ale powiedzmy, że jesteście już na bieżąco.
Teraz na Instagramie pod @dominiklowicki i na Tik Toku pod @dominik.reporter publikuję rolki. Na razie ich tematyka mi się konsoliduje. Ale wychodzą mi całkiem nieźle, sprawia mi frajdę i chcę w to pójść mocniej.
Ale Was tam nie zapraszam, nie namawiam!
Pracuję tam, gdzie prasowałem. Mija mi siódmy rok w gazecie, uwierzycie? Tam też wydarzyło się już wszystko, co mogło. Miewałem tam kryzysy i kryzysiki, a jakże. Ale ufam, że wszystko jest na dobrej drodze i że dogonię swoje marzenia z wtedy, kiedy było kiedyś, które było.
Do przeczytania za kolejne sześć lat. No, może ciut szybkiej, jeżeli mnie najdzie.
W ogóle zauważyliście, że lepiej stawiam przecinki? Serio serio.
Koko päivän on meinannut nukahduttaa. Koko päivän runotekeleeni ovat pyörineet mielessäni. Olen lähes neuroottisesti lähettänyt niitä tekoälylle analysoitavaksi ja arvosteltavaksi. Kun tiedonsiirtoraja on tullut täyteen, olen vaihtanut tiliä ja aloittanut alusta.
Sururuno on saanut parhaat arvostelut ja on kuulemma todella hyvä. Sensuellia runoilmaakin on kehuttu, mutta siinä on epätasaisuutta. Pornorunot ovat liian provokatiivisia, mutta silti ne ovat saaneet vähintään seiskapuolen. En usko pätkääkään. Valehtelee vain, jotta minulle tulisi hyvä mieli. Silti pyydän yhä arvosteluja ja yritän lukea niitä niin monta kertaa, että uskon niihin.
Muusa sentään piristi olemalla taas oma itsensä. Kirjoitin runon hänen pakaroistaan.
Vamppikin on oma itsensä – tai oletan niin. Vituttaa jossain taustalla. Antaisinpa olla.
Eilen menin aikaisin nukkumaan, sillä minun oli tarkoitus herätä aamulla opiskelemaan. Lähetin muusalle hyvän yön viestin. Hän vastasi rakastavansa minua. Pian tuli toinen viesti, täynnä epätoivoa suhdettamme kohtaan. Mitä helvettiä nyt taas? Vastasin ja vakuuttelin, mutta vahinko oli jo tapahtunut. En saanut unta. Parisuhteen lonkerot ja maailmantuska pyörittivät minua sängyssä. Ahdistus kanavoitui luovuudeksi – aamuyön tunteina kirjoitin litanjan pornorunoja. Lopulta heräsin vain vähän ennen lähtöä. Nyt olen liian väsynyt opiskelemaan. Stressaa ja ahdistaa.
Nie wiem dlaczego zaczęły mi się tutaj wyświetlać blogi anorektyczek. Jestem przerażona! Co te dziewczyny ze sobą robią?Jarają się wagą 40 kg, pokazują swoje półnagie chude ciała i mobilizują wzajemnie do niejedzenia.
Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
✓ Live Streaming✓ Interactive Chat✓ Private Shows✓ HD Quality✓ Free Actions
Free to watch • No registration required • HD streaming
Valokuvan sommittelu – Miten luoda vaikuttavia kuvia?
Valokuvan sommittelu on yksi valokuvauksen kulmakivistä. Hyvä sommittelu voi muuttaa tavallisen kuvan mestariteokseksi. Mutta mitä valokuvan sommittelu tarkalleen tarkoittaa ja miten sitä voi parantaa? Tässä blogikirjoituksessa sukellan sommittelun maailmaan ja jaan parhaat vinkkini, joiden avulla voit viedä valokuvasi uudelle tasolle.
Valokuvan sommittelu on yksi valokuvauksen kulmakivistä. Hyvä sommittelu voi muuttaa tavallisen kuvan mestariteokseksi. Mutta mitä valokuvan