Agile za darmo: Agilefant
Na pierwszy ogień poszedł Agilefant.
Co jest za darmo
Jest to jeden z niewielu serwisów, który oferuje swoje usługi w pełni za darmo. Lecz niestety hosting darmowy jest jedynie do roku 2014. Zanim jednak to nastanie można pobrać swoje dane i umieścić je na własnym serwerze ponieważ serwis jest w pełni opensource.
Koncept
W Agilefant mamy trzy poziomy abstrakcji: Produkt->Projekt->Iteracja User Story, które tworzymy, jest przypisane do Produktu, ale w trakcie planowania możemy umieścić je w backlogu na dowolnym poziomie tej abstrakcji.
Druga rzecz, to tzw. iteracje niezależne. W przeciwieństwie do zwykłych iteracji, będących integralną częścią projektów, te mogą zawierać US z dowolnego produktu i projektu.
Trzecia, bardzo interesująca rzecz to możliwość rozdzielenia US w hierarchię, gdzie tylko liście mogą być przydzielane do iteracji.
Czwarta, dość oczywista, to fakt, że US są estymowane w punktach, a zadania w roboczo-godzinach.
Rozruch
Zaraz po pierwszym zalogowaniu ukazuje się nam strona, w prosty sposób tłumacząca, koncept serwisu. Znaleźć tam też można linki do dwóch filmików, które zgrabnie tłumaczą podstawy korzystania z aplikacji.
Dodatkowo przygotowany został produkt demonstracyjny aby ukazać nam możliwości, ale mi osobiście wydał się duży i skomplikowany i wolałem rozpocząć pracę nad narzędziem z czystą kartą i uczyć się go samemu od podstaw.
Ergonomia
Choć Agilefant wydaje się być prostym serwisem, trzeba poświęcić mu kilka chwil aby się w nim odnaleźć. Wiele funkcji zdaje się nie do końca być przemyślanych pod względem użytkowności.
Np. Tworzenie nowych US z poziomu backlog’a produktu. Wpierw musimy kliknąć guzik “Create Story”, następnie wpisać nazwę z klawiatury (samą nazwę) i zatwierdzić enterem. Aby utworzyć kolejne US, ręka ponownie wędruje do myszki, klika i z powrotem do klawiatury. Jest to odrobinę niewygodne, zwłaszcza, jeśli dano nam możliwość podawania samej nazwy. Można co prawda kliknąć guzik “create” kilka razy, ale to jedynie spowoduje pojawienie się kilku pól, gdzie ponownie należy użyć myszki bo niestety “focus” nie zmienia się sam.
Druga rzecz, to przeglądanie i edycja już dodanych US z poziomu tej listy. Popover w którym wyświetlane są wybrane przez nas US jest niewygodny. A jeśli ktoś nie zauważył przycisku “more” przy polu nazwy, to wygodniejszej edycji będzie mógł dokonać dopiero po przydzieleniu danego US do projektu.
I tu kontrast. Wspaniały pomysł z porządkowaniem stworzonej przez nas listy w hierarchię. Zwykłe podnieść i upuść. W kilka chwil mamy całe drzewo. Podobnie, planując rozłożenie zadań pomiędzy projektami i iteracjami. Wystarczy przeciągnąć element i mamy go przypisanego do wybranego projektu czy iteracji.
Wygodniejszej edycji US możemy dokonać dopiero w ramach projektu, do którego zostało ono przypisane. Rozwijana lista w której mamy wyłącznie same liście naszego drzewa. Jednakże nie możemy tutaj dodawać jeszcze tasków. Jak metodologia Agile nakazuje, musimy najpierw dodać US do iteracji, wtedy będziemy mogli dodać zadania.
Raporty
Iteracja są opisane standardowym wykresem Burndown. Czyli stan aktualny, prędkość idealna, prędkość przewidywana oraz ilość czasu jaki spędziliśmy nad iteracją. Brakuje mi originalnego czasu jaki był planowany dla danego zadania, choć w opisie iteracji możemy znaleźć oryginalną sumaryczną estymatę dla wszystkich tasków.
Na poziomie projektu mamy wykres “burnup”, który ukazuje w punktach jaka część projektu została już wykonana.
Na stronie głównej użytkownika, oprócz listy przypisanych do nas US’ów, mamy wykres, który ukazuje nasze obciążenie godzinne w najbliższych dniach. Czyli ile jeszcze zostało nam godzin do przepracowania i jakie są szanse, że nam się powiedzie.
Integracja
Jeśli pracujecie używając repozytorium, ucieszy was fakt, że każde US ma swój oryginalny ID. Można także otrzymać bezpośredni link do opisu. Niestety Zadania nie posiadają ID.
Wydajność
Jeśli chodzi o prędkość, Agilefant nie pozwala nam zapomnieć, że pracujemy z aplikacją webową, ale prędkość jest w miarę zadowalająca.
Podsumowanie
Agilefant jest jednym z najlepszych, jeśli chodzi o ilość funkcjonalności jakie otrzymujemy nieodpłatnie. Trochę traci przez parę mankamentów w ergonomii a także przez fakt, że hosting jest darmowy jedynie do końca tego roku.













