Firmy AI mają coraz większy problem z karmieniem swoich dużych modeli LLM. Mimo namiętnego korzystania również z nielegalnych źródeł oraz sięgania, także często wbrew prawu, po treści chronione na zabezpieczonych stronach firmowych, głód nowych danych od dłuższego już czasu zaczyna być coraz bardziej odczuwalny.
Dlatego firmy tego segmentu zaczęły łakomym wzrokiem spoglądać na... antykwariaty.
"Europejskie antykwariaty i księgarnie z używanymi książkami alarmują o nietypowej fali zamówień składanych przez zagraniczne firmy powiązane z branżą sztucznej inteligencji. Według informacji holenderskiego radia BNR podobne zgłoszenia napływają z Holandii, Niemiec, Szwajcarii i Hiszpanii. Sprzedawcy podejrzewają, że kupowane egzemplarze nie trafiają do kolekcjonerów ani bibliotek, lecz są wykorzystywane do tzw. destrukcyjnego skanowania, po którym książki są niszczone."
Do wielu firm antykwarycznych zajmujących się wtórnym obrotem specjalistycznych pozycji zaczęły masowo spływać mailowe zamówienia na duże liczby woluminów wyszczególnionych wg kolejnych numerów ISBN, które nie łączyły się w żaden tematyczny sposób.
Zamówienia składane były codziennie między godziną 3:00 a 5:00 nad ranem od początku maja przez kanadyjską firmę Zoom Books, która kupowała przypadkowe, wysoce specjalistyczne publikacje.
"Podejrzenia te nabrały znaczenia po ujawnieniu informacji o "Project Panama", realizowanym przez firmę Anthropic od początku 2024 roku. Jak wynika z dokumentów przedstawionych podczas postępowania sądowego w Stanach Zjednoczonych, przedsiębiorstwo kupowało książki wartości milionów dolarów z myślą o tzw. destrukcyjnym skanowaniu. Proces polega na odcięciu grzbietu książki, mechanicznym zeskanowaniu pojedynczych stron, a następnie wyrzuceniu papierowych egzemplarzy.
Sprawa ujrzała światło dzienne podczas procesu dotyczącego naruszeń praw autorskich przeciwko Anthropic w czerwcu 2025 roku. Chociaż właściciel chatbota Claude zawarł ugodę, postępowanie zwróciło uwagę na istotny aspekt amerykańskiego prawa. Sąd uznał, że zniszczenie legalnie zakupionej fizycznej książki w celu jej zeskanowania może mieścić się w granicach zasady fair use, o ile przedsiębiorstwo jest właścicielem egzemplarza."
Cały proces wzbudził duże zaniepokojenie branży wydawniczej i księgarsko-antykwarycznej. Powołano np. platformę Bookpact.ai. - inicjatywę która "ma umożliwić wydawcom określenie, czy ich książki mogą być wykorzystywane przez firmy rozwijające sztuczną inteligencję, na jakich warunkach oraz za jaką opłatą."
Duże poruszenie wywołuje też
sam proces "destrukcyjnego skanowania", czyli de facto niszczenia książek antykwarycznych,jako sposób traktowania"pozbawiony szacunku dla ich wartości kulturowej."
Czy sposób korzystania z egzemplarzy antykwarycznych powinien dopuszczać ich fizyczne niszczenie?
Fot. Pixabay.com
Źródło: Spiderweb.pl












