jeśli chcesz wejść w anę po to, żeby móc nosić rozmiar xs, aby nigdy więcej nie wstydzić się swojego ciała i być dumnym z wystających kości, zrezygnuj.
nigdy nie będziesz nosić tego cholernego xs, bo zawsze będziesz starała zakryć swoje ciało za dużymi ubraniami, aby nie było go widać. nigdy nie będziesz z niego zadowolona.
zawsze będziesz się wstydzić. swojego ciała, swojego charakteru, osobowości. będziesz wstydzić się siebie samej i zawsze będziesz chciała dążyć do perfekcji, której nigdy nie osiągniesz.
duma? tu nie ma czegoś takiego. zawsze dla siebie będziesz za gruba. kości? przysłoni je tłuszcz, a tylko jego będziesz widziała w lustrze. tłuszcz, za grube nogi, za grube ramiona, za gruby brzuch. bo dla siebie będziesz za gruba.
więc czym jest ana? ana to droga do powolnego samozniszczenia. to autodestrukcja o, której wiesz, ale wmawiasz sobie, że jest inaczej. to ciągłe liczenie kalorii, ćwiczenia, wymiotowanie, płakanie po nocach i myślenie o jedzeniu. ana zabiera całe życie, każdy jego dzień, godzinę, sekundę.
chcesz żyć? nie wchodź w to. ana to śmierć.
zrezygnuj. żyj.























