Dzień 1:
Robilem porzÄ…dki w mailu. Spoznilem sie przez to do roboty. na czwartej nawie Sasza byl najebany. Dziewczynom nikt nie powiedzial ani nie zaniosl brynu. Ja musze wszystko. Same nie zaniosÄ…. Problem. Jebac ich. Przetluklem cale piece, dzisdostwo jak chuj. Polecalem koledze opole, zachwalalem jakby mi placicli.
Kupilem kolocz w sklepie. Zjadlem rożka czekoladowego z lewiatana, był dobry.
Gadalem z GJ ktora mi powiedziala ze jestem LudziociÄ…giem. Pisalem tez z GB. I MRz. I chwilÄ™ z AW, ale znacznie pozniej.
Był zjazd. I recznik. Byla drzemka, z gola dupa. A co mi tam. Byla muzyczka do drzemki.
Nasyfilem miesem w kuchni przy robieniu obiadu. Nie wiem po chuj kupilem w czwartek tego indyka. ResztÄ™ ugotujÄ™ w zupie kiedyÅ› tam.
Ala jest poirytowana bo czeka na chuj wie na co w kwestii racuchów. Dobija dwudziesta albo i lepiej i stoi i się denerwuje na chuj wie co. Nie wiem co zjadła w koncu, podlewałem dynie.
Zrobilismy kawę, wypiliśmy, obejrzelismy jeden odcinek Solar Opposites i zdążyłem zobaczyć pierwsze pięć minut August Osage County i zaschnąłem.











