Czuję, że każdemu przyda się dawka małej wiedzy na temat ziół, leków czy trików, które działają na mechanizm naszej świadomości oraz ciała.
1. Zbliża się okres, masz ochotę pochłonąć ogrom jedzenia, chodź z drugiej strony boli cię brzuch oraz posiadasz wahania nastrojów? - To wszystko powodują hormony, które podczas miesiączki są nieuregulowane. To nie wina braku kontroli, czy obżarstwa. Jest na to sposób! Napoletanek - zioło, które ureguluje twoje hormony. Zmniejszy apetyt, wzdęcia brzucha i twoje nastroje. Jest w ziołach i tabletkach, dostępny w aptekach (od 20zł).
Osobiście go stosuję, najlepiej zacząć tydzień przed okresem. Tak, trudno jest to wyczuć w naszej społeczności. W końcu miesiączka raz jest regularna a raz zanika na rok. Jednakże nasze ciało sygnalizuje, kiedy ma to wystąpić. Jest najlepszym ziołem i lekarstwem na miesiączki.
Suplementowanie witamin - każdy mówi o tym w kółko, ale mało kto tego stosuje. Nie musisz mieć całej gamy mineralnych leków! Wystarczą ci elektrolity rozpuszczalne (masz w nich zwyczajowo 5 minerałów), magnez i wapno. Przyspieszy ci metabolizm, będziesz odczuwać więcej energii. Dodatkowo wypicie elektrolitów o dobrym smaku to dobra odskocznia od wody czy coli zero - twoje kubki smakowe będą zadowolone dzięki czemu nie zbingujesz.
Nauka - temat zawiły. My, anorektyczki pragniemy być idealne nie tylko z wyglądu, ale również w innych kwestiach. W naszym rozumowaniu, to doprowadzi nas do zyskania uwagi, czyli powszechnej atencji. Doskonale znacie to uczucie, w którym ślęczycie przed podręcznikiem bądź zeszytem i nic nie wchodzi do głowy. Jest to spowodowane brakiem energii w organizmie, przez co spowalnia procesy mózgu. Przed nauką zjedz te 2-4 wafle, to 100kcl ale dzięki niemu przez blisko trzy godziny będziesz w stanie nauczyć się czegokolwiek.
Posprzątaj swój pokój, czyli twój azyl bezpieczeństwa. To w nim ćwiczysz, płaczesz w ciszy. To on zapewni ci spokój w głowie. Chaos, który tam panuje, w niczym ci nie pomoże. Poukładany azyl = poukładane w głowie.
Popracuj nad swoim nastawieniem - dlaczego? Bo gdy wchodzisz w anoreksję myślisz tylko o kaloriach, żuciu, jedzeniu, głodzie i wyglądzie, przez co zaczynasz popadać w pesymistyczność. Gdy zaczniesz pracować nad swoim nastawieniem, twoje życie wokół stanie się bardziej kolorowe, a ty będziesz jeszcze bardziej pozytywniej opisywana przez innych. Nie bądź smętna, w depresyjnym stanie. Uśmiechnij się i idź przez to życie bo nic innego ci nie zostaje, nawet po okropnym binge. Zamartwianie się, prowadzi do kolejnego.
Nie odcinaj się od bliskich - ludzie są natrętni, wciskają nam jedzenie, niekiedy nas nie zauważają, ale są dla nas bardzo ważni. Musisz mieć do kogo się odezwać, odpowiedzieć co przeczytałaś w książce bądź jakie zwierzątko leśne dziś zauważyłaś. Im więcej będziesz rozmawiać na podobne tematy, tym bardziej poczujesz kontrolę wobec siebie.