Mam 10 dni na zrzucanie conajmniej 5kg.
Pierwszy posiłek będzie około 16 (obiad w pracy) zjem tak mało jak mogę.
Kawa z samego rana i na wieczór jak wrócę.
Jako przekąska gdy już nie wytrzymam (co pokazuje jaka żałosna jestem) mogę zjeść jabłko lub warzywo np. pomidor (kocham pomidory okej?).
Postaram się pić dużo wody, będę ją liczyć i w podsumowaniu dam też wypitą ilość wody.
Dzień 2 będzie wyglądał dokładnie tak samo jak 1.
Dzień 3: (czwartek): z rana kawusia ofc, pierwszy posiłek o 16 też ale taki serio giga mały, bo to na zajęciach szkolnych tgt i tam muszę przynajmniej spróbować to co przygotowałam więc coś tam zawsze jem, ale minimalne porcje, a puzniej w domu mówie, że obiad jadłam (nie kłamie haha).
Będę mogła też zjeść coś słodkiego, bo ja mam problem z słodyczami i staram się ograniczyć, dlatego wyznaczam se ten dzień na słodkie.
Dzień 4.(Piątek): z rana kawa i jakiś owoc lub warzywo.
Obiad postaram się uniknąć w domu, ale jak przyjdzie akurat sytuacja w której będę musiała to zjem jak najmniej wyliczając wszystko oczywiście, na wieczór i po południu kawa, w trakcie dnia mogę na ogół pić herbaty
Dzień 5.(Sobota): z rana kawa (standard xD) bez śniadania. Obiad zjem około 16/17 też jakiś nie duży i ewentualnie coś słodkiego nie zbyt kalorycznego.
Dzień 6(niedziela): spróbuje zrobić liquid fasta, ale jak nie pyknie to powtórka z wcześniejszych dni
Dzień 7.(Poniedziałek): kawa (max.3 na dzień), obiad zjem około 17 też mało.
Dzień 8.(Wtorek): tak jak tamtejszy wtorek
Dzień 9.(Środa): tak samo (będę mogła słodyczy trochę)
Dzień 10(czwartek) (dzień spotkania z psychiatrą więc pomocy): z rana zjem owoc lub warzywo, kawa, nie wiem o której wróce, ale postaram się zjeść jak najmniej.
Dam wam efekty, jutro się z rana zważe (może być naprawdę źle jeśli chodzi o liczby które wskaże ta waga)