chciałabym zobaczyć cię chociaż na chwilę żeby poczuć spokój żeby przypomnieć sobie, jak naprawdę się żyje żeby zniknęło wszystko wokół tylko ty i tylko ja, my, to tyle
zamiast tego widzę ciszę słyszę ciszę czuję ciszę i pytam się, kiedy będę mogła cię w końcu usłyszeć
mogę krzyczeć do siebie ile sił w płucach że nie warto, że już koniec, że już nie chcę cię szukać ale krzyk mój trafia prosto w próżnię bo zamiast modlić się o swój spokojny sen wolałabym wiedzieć, kiedy ty uśniesz
archiwalne












