Hej, to będzie mój ostatni post. Zdecydowałam o siebie walczyć. Ana to straszna choroba i jestem na skraju wykończenia się. Nie będę owijać w bawełnę po prostu chce wam powiedzieć że to że ktoś idzie na reco nie znaczy że jest słaby, znaczy że jest silniejszy od nas wszystkich. Życie nie polega na ciągłym liczeniu kalorii i patrzeniu na swoją sylwetkę. Nikt nigdy nie powinien wypominać wam to co zjadliscie, nic sie nie dzieje ze jecie "więcej" niż inni nic sie nie stanie jeśli zaczniecie jeść normalnie. Każdy z nas zasługuje tu na to co najlepsze, każdy z nas zasługuje na to żeby cieszyć się z jedzenia a nie się go bać, każdy z nas zasługuje na szczęśliwe życie i zdrowie. Nie zmuszam was do niczego, mam tylko nadzieję że kiedyś wyzdrowiecie a nie skończy sie to dla was najgorszym.
Everyone deserves sunshine.

















