Od czego to skrót? Od krokodyla (crocodile) i nazwiska Zigvolt czy jego unikalnej magii? Bo wsm oba się podobnie wymawia
What is this abbreviation for crocodile and the name of its unique magic?
seen from Kazakhstan
seen from Canada

seen from Belarus

seen from Germany

seen from Japan
seen from United Kingdom
seen from Türkiye
seen from Australia
seen from Russia

seen from United States
seen from United States

seen from Kazakhstan
seen from Australia

seen from United States

seen from Vietnam
seen from Iraq
seen from United Kingdom
seen from China
seen from China

seen from United States
Od czego to skrót? Od krokodyla (crocodile) i nazwiska Zigvolt czy jego unikalnej magii? Bo wsm oba się podobnie wymawia
What is this abbreviation for crocodile and the name of its unique magic?

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Riddle Rosehearts- Szata ceremonialna (SR)
Jak oceniłbyś mój występ? |Część 1|
[Magiczne lustro]
Mroczne lustro: Podaj swoje imię.
*Rozmowy*
Riddle: *wzdycha* Nasza ceremonia przyjęcia jest poważnym wydarzeniem, a mimo to nowi uczniowie nie potrafią siedzieć w spokoju.
Riddle: Mam nadzieję, że ci, którzy zostaną przydzieleni do Heartslabyul będą pilniejsi.
Crowley: Następny, Ace Trappola.
Crowley: Proszę podejść do Mrocznego Lustra.
Ace: Och, czyli to moja kolej? No spoko.
Riddle: …Współczuję przewodniczącemu akademika, który będzie musiał sobie poradzić z takim uczniem, który nie potrafi nawet ułożyć kulturalnej odpowiedzi.
Mroczne lustro: Kształtem twojej duszy jest…
Mroczne lustro: Heartlabyul!
Riddle: Co-?!
Ace: Niespodzianka! Mój brat również był w Heartlabyul, kiedy uczęszczał do NRC, więc się tego spodziewałem.
Riddle: Ty! Wracaj na swoje miejsce natychmiast po zakończeniu przydzielania.
Riddle: Tak długo jak jesteś uczniem Heartlabyul, łamanie zasad jest niedozwolone, bez względu na sytuację.
Riddle: Na Wielką Siódemkę… Nie mogę uwierzyć, że będę musiał uczyć podstawowych manier, zanim w ogóle przejdę do zasad Królowej Kier.
Riddle: Jak poradzę sobie z tym rokiem, skoro wszyscy pierwszoklasiści są tak hałaśliwi jak on?
Nowi uczniowie: *szepty* *chichoty*
Riddle: Znowu ośmielają się szeptać między sobą?
Sebek: Jesteśmy w trakcie przydzielania do akademików! Przestańcie tak kłapać językami!
Riddle: Och! Ten nowy uczeń tam…
Sebek: Wasze samolubne zachowanie wywiera złe wrażenie na wszystkich nowych uczniach, łącznie ze mną!
Sebek: Tego typu ceremonie należy obserwować z uwagą. Może brakuje nam doświadczenia, ale wszyscy tutaj jesteśmy magami. Musimy reprezentować nasz status manierami i nie zachowywać się jak niewychowane bachory!
Riddle: …Wszyscy ucichli. Wygląda na to, że w grupie jest jednak kilku obiecujących uczniów.
Riddle: Ten wkrótce powinien zostać przydzielony do swojego akademika.
Riddle: Jeśli zostanie przydzielony do Heartslabyul, może uda mi się uczynić z niego reprezentanta pierwszoklasistów.
Riddle: …Nie, na razie powinienem po prostu dalej obserwować.
Crowley: Sebek Zigvolt. Proszę podejść do Mrocznego Lustra.
Sebek: Tak jest!
Riddle: A teraz, w którym akademiku będzie?
Mroczne lustro: Kształtem twojej duszy jest…
Mroczne lustro: Diasomnia!
Sebek: Diasomnia…!
Riddle: Czyli nie trafi do nas? Jaka szkoda.
Sebek: U-udało się! Dostałem się do tego samego akademika co młody mistrz!
Riddle: ?!
Sebek: *wzdycha* A-ahem! …Dziękuję bardzo.
Riddle: C-co to była za reakcja? Czy to był wybryk mojej wyobraźni…
[Boisko]
Silver: Jakiś czas temu odbyła się ceremonia przyjęcia, więc teraz wszyscy szukają kandydatów do swoich klubów… Pierwszoklasiści to bardzo pracowici ludzie, prawda?
Riddle: Czy to takie dziwne? Zajęcia klubowe i przedmioty do wyboru są częścią cotygodniowego harmonogramu. Najlepiej, żeby decyzje te zostały podjęte najszybciej jak to możliwe.
Riddle: Mam nadzieję, Silver, że nie zaniedbałeś swoich przygotowań?
Riddle: Starsi uczniowie powierzyli nam opiekę nad klasami pierwszoklasistów. Nie możemy ich zawieść.
Silver: Nie martw się, już wszystko skończone. Wygląda jednak na to, że jeszcze żaden pierwszoklasista nas nie odwiedził.
Riddle: Bardzo możliwe, że wszyscy zaczną od tych bardziej znanych klubów, jak klub Magicznego Dysku.
Silver: A zadaliśmy sobie trud noszenia naszych ceremonialnych szat na ich przywitanie. To będzie starta, jeśli nikt nie przyjdzie.
Riddle: Niecierpliwość nic nam nie da.
Riddle: Bardzo rzadko studenci przychodzą od razu do takiego klubu jak klub jeździecki, ale jeszcze się zjawią. Jestem tego pewien.
Sebek: Przepraszam, czy tutaj jest klub jeździecki?
Riddle: Och! Mamy tu pierwszorocznego znacznie wcześniej, niż się spodziewałem.
Riddle: …Chwila. Czy to nie ty byłeś tym pierwszorocznym na ceremonii przyjęcia…?
Jak oceniłbyś mój występ?|Część 2|
[Boisko]
Riddle: Jesteś… Sebek Zigvolt, prawda? Jesteś pierwszy, który przyszedł zobaczyć prezentację naszego klubu.
Sebek: Hm… Skąd znasz moje imię?
Riddle: …Huh?
Sebek: Jesteś przewodniczącym akademika Heartlabyul, prawda? A znasz imię studenta z zupełnie innego akademika…
Sebek: Nie ma mowy! Czy jesteś szpiegiem, który węszy w sprawach naszej wielkiej Diasmonii?!
Silver: Sebek…
Riddle: …Już wszystko rozumiem.
Riddle: Kiedy zobaczyłem cię na ceremonii przyjęcia, myślałem, że jesteś pierwszorocznym z głową na karku, ale wygląda na to, że się myliłem.
Riddle: Podobnie jak reszta uczniów z Diasomnii, najpierw najwyraźniej nauczyłeś się arogancji, nim poznałeś jak być uprzejmy.
Silver: To nie ma nic wspólnego z Diasmonią, Riddle. Sebek jest wyjątkowy.
Riddle: Czy to aby na pewno prawda? Kiedy po raz pierwszy zjawiłeś się w tej szkole, też sprawiałeś wrażenie roztrzepanego.
Silver: Na pewno nie byłem aż taki zły… Hej, Sebek. Jako pobratymcy chciałbym ci doradzić.
Silver: Natychmiast napraw swoje zachowanie. Twoje działania odbijają się na reputacji całej Diasomnii. W tym tempie zniszczysz opinię całego akademiku.
Sebek: Nie mam powodu cię słuchać, Silver! Nie zrobiłem nic złego.
Silver: Naprawdę tak myślisz?
Sebek: Co? Jeśli masz skargi, po prostu mi powiedz!
Riddle: Ahm!
Silver i Sebek: ?!
Riddle: Przepraszam, że przerywam wasz występ komediowy, ale czy mogę zacząć od prezentacji klubu jeździeckiego?
Riddle: Przyznam, że byłem trochę zaskoczony taką arogancją ze strony pierwszorocznego, ale….
Riddle: Cóż, mam przynajmniej świadomość, że kultura osobista w każdym akademiku może różnić się od pozostałych.
Riddle: Niezależnie od tego, klub jeździecki ma swój własny sposób działania.
Riddle: Jeśli masz zamiar do nas dołączyć, musisz przestrzegać naszych zasad.
Sebek: Hmph… Cóż, to mogę zaakceptować.
Riddle: W takim razie… Pierwszoroczny, posłuchaj mnie!
Sebek: !
Riddle: Już wyjaśniam. To, co ci powiem, jest trywialne, ale bardzo ważne, więc słuchaj uważnie.
Riddle: Tym, co najbardziej różni klub jeździecki od innych klubów w tej szkole, jest to, że wiąże się on z interakcją ze zwierzętami.
Riddle: To niebezpieczny sport, w którym jeden mały błąd może skutkować poważnym wypadkiem.
Riddle: Zagrożone są także same konie. Możesz się tego nie spodziewać, ale ich kości są wyjątkowo kruche.
Riddle: Z tego powodu, musimy dbać o konie, tak jak dbamy o flamingi lub jeże do krokieta.
Riddle: Aby zapewnić dobre miejsce do zajęć klubowych, musimy bezwzględnie przestrzegać tych zasad. Czy to jest zrozumiałe?
Sebek: Tak. Dopóki reguły nie są nierozsądne, przysięgam je przestrzegać.
Riddle: Och… Bardzo szybko stałeś się odpowiedzialniejszy. Przynajmniej wydajesz się poważny, jeśli chodzi o jazdę konną.
Sebek: Oczywiście. Muszę opanować jazdę konną do perfekcji jako rycerz mistrza Malleusa! Właśnie dlatego ten klub znalazł się jako pierwszy na mojej liście.
Sebek: Zanim podejmę decyzję, chciałbym zobaczyć umiejętności członków klubu.
Sebek: Jeżeli okaże się, że miałbym tutaj marnować mój cenny czas, to wolałbym poświęcić go na własny trening.
Riddle: Dobrze. Mówisz bardzo mądrze, chociaż poddaje wątpliwościom twój dobór słów.
Riddle: Damy ci świadectwo umiejętności naszego klubu jeździeckiego, byś przekonał się czy jesteśmy warci w twoich oczach.
Riddle: Silver… wybacz, że decyduję o tym tak nagle, ale czy nie miałbyś nic przeciwko, gdybym pojechał pierwszy?
Silver: Oczywiście, że nie. Droga wolna.
Riddle: Dziękuję, w takim razie zaczynajmy.
Riddle: Siodło wygląda w porządku… Przepraszam, że kazałem ci czekać, Vorpal. Zabiorę cię teraz na dobrą przejażdżkę.
Vorpal: *rżenie*
Riddle: Hyah!
Sebek: Jest taki szybki! Z łatwością przeskoczył potrójną poprzeczkę! Jego pozycja podczas jazdy jest również bardzo zrównoważona.
Silver: Riddle Rosehearts. Jego doskonała technika została wypracowana dzięki sumiennemu treningowi.
Silver: W subtelnym prowadzeniu za wodze przewyższa mnie o głowę.
Silver: Rywalizując z nim, udoskonaliłem się w wielu dziedzinach.
Riddle: W porządku… wystarczy. Świetnie się dzisiaj spisałeś, Vorpal.
Riddle: A więc, pierwszoklasisto. Jak oceniłbyś mój występ?
Sebek: Pozwól mi od razu wypełnić formularz rejestracyjny.
Riddle: S-szybka decyzja!
Silver: Przyszedłeś przygotowany? Studenci zazwyczaj najpierw rozglądają się po innych klubach, a następnego dnia przesyłają zgłoszenia.
Sebek: O czym ty w ogóle mówisz?! Co bym zrobił, gdybym oddał formularz za późno, bo klub byłby już pełny?!
Riddle: Jesteś… masz naprawdę surową osobowość, prawda?
Riddle: Cóż, to żaden kłopot. Jeśli jesteś zdecydowany by dołączyć do naszego klubu, przekażę twój formularz.
Sebek: Proszę… Riddle.
Riddle: Witamy w Klubie Jeździeckim, Sebek. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, co tutaj osiągniesz.
Deuce Spade - Szata ceremonialna (SR)
Jest w porządku. |Część 1|
[Akademik Heartlabyul – Pokój Ace’a]
Deuce: Ace, wstawaj. Spóźnimy się na poranny apel.
Ace: Hmmnnn, dzień dobry świecie…
Ace: Chwila, chwila, Deuce. Dlaczego masz na sobie ceremonialne szaty?
Deuce: Po apelu szkolnym odbędzie się ceremonia wręczenia nagród za zawody lekkoatletyczne, które odbyły się jakiś czas temu.
Deuce: Nie słuchałeś, o czym mówił ostatnio pan Crewel?
Ace: Huh~ To dla mnie nowość. A skoro jesteś teraz taki wystrojony, to znaczy, że…
Deuce: Tak, zostanę wyróżniony razem z Jackiem. Wygląda na to, że to rzadkość, gdy jeden pierwszoroczny osiąga takie wyniki, a co dopiero dwóch.
Ace: Och, naprawde~ Spróbuj nie spanikować i nie ośmieszyć się tam, dobrze?
Deuce: C-cicho! Z-zajmij się sobą!
[Korytarz]
Deuce: Gotowy, Jack? To prawie czas byś wyszedł na scenę.
Jack: Wybacz za spóźnienie. Włożenie uszu do szaty trochę mi zajęło.
Jack: Wiem, że jako reprezentant szkoły muszę godnie nosić ceremonialne szaty…
Jack: ale one niekoniecznie przypadają mi do gustu.
Deuce: Czy to możliwe, że ceremonialne szaty nie są lubiane wśród uczniów…? Ja osobiście je bardzo lubię, wyglądają tradycyjnie.
Jack: Nie sądziłem, że będziesz lubić wyrafinowane, przewiewne ciuchy jak te.
Deuce: Czy te szaty nie napełniają cię taką samą nostalgią jak na ceremonii przyjęcia?
Jack: Skoro już na to sprowadzasz temat, czy nie mówiłeś, że twoim marzeniem było dostanie się tutaj?
Deuce: Tak. Byłem naprawdę szczęśliwy, kiedy Hebanowa Karoca przyjechała po mnie i po raz pierwszy założyłem te szaty.
Jack: Cóż… to nie tak, że nie czuję tej nostalgi...
Deuce: Ale?
Jack: Ale czy nie byłoby bardziej praktycznie, gdybyśmy dostali nasze pochwały w mniej widowiskowy sposób?
Deuce: Huh, co masz na myśli?
Crowley: Wasza dwójka, ustawcie się za kulisami.
Crowley: Kiedy już wypowiem wasze nazwiska, proszę abyście pojedynczo podchodzili po odbiór certyfikatów, dobrze?
Jack/Deuce: Dobrze!
[Magiczne Lustro]
Crowley: I jeszcze raz – gratuluję Panu Jackowi Howlowi.
Jacek: Bardzo dziękuję.
Crowley: A teraz prosimy na scenę Pana Deuce Spade’a.
Deuce: Tak!
Crowley: Gratuluję wyróżnienia za osiągnięcia w ogólnokrajowych zawodach lekkoatletycznych szkół średnich. Życzę dalszych sukcesów w przyszłości.
Deuce: Tak, dziękuję bardzo!
Yuu: To niesamowite, zostali wyróżnieni.
Yuu: Wyglądają na bardzo szczęśliwych.
Grim: Cholera… Jak ktoś taki jak Deuce śmie udawać lepszego ode mnie!
Ace: [ziewa]
[Rozmowy]
Grim: Huh?
Student Savanaclaw A: To tylko pierwszacy… jaka bezczelność…
Uczeń Savanaclaw B: Zwłaszcza ten dzieciak, Deuce… Tylko dlatego, że szybko tupocze tymi nóżkami….
Grim: Co? Czy oni obgadują Deuce’a?
Yuu : Wygląda na to, że nie mają za dobrych intencji.
Yuu : Czy powinniśmy to zgłosić nauczycielom?
Ace: Zostaw ich w spokoju. A w ogóle, to obudźcie mnie, gdy dyrektor skończy swoją przemowę. [ziewa] Rozmawiałem przez telefon z bratem, do późna… a teraz praktycznie nie żyję…
Grim: On naprawdę zasnął! No cóż, w takim razie, ja też…
Crowley: A zatem ceremonia wręczenia nagród dobiega końca. Proszę o ostatnie brawa dla tej dwójki!
[Oklaski]
Grim: A-ach-?!
Yuu : Chłopaki, czas wstawać.
Yuu : Przemówienie dobiegło końca.
Ace: Tsk. Myślałem, że potrwa to jeszcze trochę…
Jest w porządku. |Część 2|
[Magiczne lustro]
Jack: Hah… W końcu…
Deuce: Pan Deuce Spade, co…
Jack: Wyglądasz na bardzo usatysfakcjonowanego swoimi osiągnięciami, prawda?
Deuce: Tak! To było moje pierwsze wyróżnienie przed tak dużą publicznością.
Jack: Hmmm, nie spodziewałem się tego.
Deuce: C-co masz na myśli?!
Jack: Myślałem, że osiągałeś sporo nagród, bo masz naprawdę dobry refleks, nie?
Deuce: To dlatego, że dotąd nie przykładałem się do zajęć klubowych. To był pierwszy raz!
Jack: Nie spodziewałem się tego… dziwny z ciebie gość. A teraz będę już szedł. Chcę się przebrać z tych szat jak najszybciej.
Deuce: Spoko. Ja nim wrócę do akademika, wstąpię na pocztę.
Jack: W ceremonialnych szatach?
Deuce: Czy to aż tak dziwne…?
Jack: Nie… ale niektórzy ludzie są czepialscy. Uważaj, by się w nic przez to nie wpakować.
Deuce: ??? No dobrze.
[Korytarz]
Deuce: Na poczcie powinienem dostać większe koperty, nie…? Mama byłaby zachwycona, gdybym zdołał wysłać jej moje wyróżnienie.
Uczeń Savanaclaw A: Oi, Deuce. Dokąd idziesz?
Deuce: Och, starszacy. Najpierw wybieram się na pocztę, a później na zajęcia…
Savanaclaw Student B: Hmmm~ Nie jestem pewny czy zdążysz na zajęcia. Zostało mało czasu.
Student Savanaclaw A: Ale chyba się tym nie przejmujesz dzięki swoim szybkim nóżkom, co?
Deuce: To niespecjalnie dlatego... ale zrobię to raz-dwa.
Uczeń Savanaclaw A: Nie sądzę, że dalibyśmy sobie radę z naszym tempem~
Uczeń Savanaclaw A: Nasz wybitny pierwszoklasista wyrobi się ze wszystkim, nawet jeżeli w tak krótkim czasie będzie musiał się przebrać~
Uczeń Savanaclaw B: Ach, po co się przebierać? Nie sądzisz, że ten dzieciak nie będzie chodził w szatach ceremonialnych cały dzień by pochwalić się swoim wyróżnieniem, heh?
Deuce: Wiecie, zamierzam się przebrać… a czy teraz możecie się odsunąć? Naprawdę się spieszę.
Uczeń Savanaclaw A: Nie bądź skromny, na pewno masz jeszcze sporo czasu…. O, o, może pokaż nam swój dyplom!
Deuce: Hej! Czy mógłbyś przestać obchodzić się z tym tak brutalnie?! Zaraz się rozerwie!
Student Savanaclaw B: Haha, no już, nie wkurzaj się tak. To tylko kawałek papieru.
Deuce: … Przestańcie.
Uczeń Savanaclaw A: Eee…?!
Deuce: Nie dajecie mi zbyt dużego wyboru.
Uczeń Savanaclaw A: Nie mogę poruszyć ręką… Co to za potworna siła…!
Deuce: Oddajcie… mój dyplom.
Savanaclaw Student B: T-trzymaj!
[Kroki]
Deuce: Hah…. Dzięki Wielkiej Siódemce, że się nie podarł…
Grim: Ach! Więc tutaj jesteś, Deuce!
Deuce: Grim i prefekt! …Dlaczego tu jesteście?
Ace: Co masz na myśli mówiąc „dlaczego?”… Zaraz zaczynają się zajęcia, a nigdzie cię nie widzieliśmy, więc nasz prefekt zaczął cię wszędzie szukać!
Deuce: Yuu…?
Yuu : Wszystko w porządku?
Yuu : Zaraz zaczną się nasze zajęcia.
Deuce: Ach, przepraszam, że was tak wszystkich zmartwiłem.
Ace: No i patrzcie~ Nic mu nie jest, nawet jeśli spuścimy go z oka na kilka minut. A teraz chodźmy na zajęcia.
Grim: Deuce, idziesz na lekcje w tym stroju?
Deuce: Nie ma mowy… muszę się przebrać.
Grim: Funa~~~! Uroczyste szaty są super i tak bardzo się wyróżniają! To niesprawiedliwe, że ja nie mam własnych~~!
Deuce: Ech?
Yuu: Bardzo ci pasują.
Yuu: Już czuć od ciebie aurę zawodowego maga.
Grim: Wielki Grim też chciałby mieć stylową wstążkę!
Ace: Jasne, spoko, spoko. Hej, Deuce, pospieszysz się z tym przebieraniem? Chociaż myślę, że nawet gdybyś zrobił to mega szybko, i tak nie zdążysz.
Deuce: Wiecie co? Myślę, że po prostu na razie zostanę w tej szacie… jest w porządku.
Tłumaczenie: Iko
Korekta: Akoe
Czytanie: Kazu
Cater Diamond - Szata ceremonialna (SR)
Chcesz zagrać w zgadywanie? |Część 1|
[Magiczne Lustro]
[rozmowy]
Cater: Oochー Nasze nowe pierwszaki stoją w tych rzędach! Wyglądają na rozemocjonowane ♪
Trey: Oczywiście, że tak, Cater. W końcu to ceremonia przyjęcia.
Trey: Niektórzy zesztywnieli ze zdenerwowania, ale są też tacy, którzy w ogóle nie mogą się uciszyć… Ciekawe czy są po prostu niepoważni czy ogółem hałaśliwi.
Cater: Zastanawiam się, czy byłeś równie uroczy dwa lata temu, Trey~?
Trey: Nic a nic z tego nie pamiętam.
Cater: Prawdopodobnie zrobiłem jakieś nasze zdjątko, gdy byliśmy w pierwszej klasie.
Trey: Nie musisz mi go pokazywać.
Cater: Cóż, jest jedna osoba, która brała wszystko na poważnie od samego początku.
???: Wy, nowi studenci. Czwarty rząd od prawej, wy trzej z tyłu!
Riddle: Czy nie potraficie zachować milczenia nawet podczas ceremonii?
Riddle: Jeżeli jeszcze raz przyjdzie wam pomysł by przeszkadzać, osobiście wybiję wam to z głowy. Pamiętajcie o tym.
Cater: Ach~~ Riddle jest dzisiaj niesamowicie dobitny i skrupulatny. Czuję jakby dreszcze miały mi zaraz przejść po plecach.
Trey: Dla Riddle'a jest to pierwsza ceremonia wejścia po tym, jak został mianowany przewodniczącym akademika.
Trey: Pewnie jest zdenerwowany.
Cater: Niby to dzisiaj zrozumiałe, ale zwykle też łatwo go rozdrażnić.
Trey: No cóż… Ceremonia przydziału do akademików niedługo się rozpocznie.
Cater: Nie mogę się doczekać~♪
Trey: Jestem ciekawy, jacy ludzie dołączą do nas w tym roku. Byłoby wspaniale, gdyby większość była spokojna i miała zdrowy rozsądek.
Cater: Ja chciałbym kogoś, kto jest wesoły i łatwo można się z nim zaprzyjaźnić~ Och, ale nie kogoś kto nie potrafi odczytać atmosfery w rozmowach! To byłoby nieco kłopotliwe.
Cater: Mam pomysł! Chciałbyś może pozgadywać ze mną, kto dołączy do Heartslabyul?
Cater: Kto się pomyli w typowaniu osoby, musi się zgłosić na ochotnika do opieki nad pierwszorocznymi na przyjęciu powitalnym po ceremonii.
Trey: Mam wrażenie, że za każdym razem, gdy proponujesz tego typu rzeczy, masz jakiegoś asa w rękawie.
Cater: Nah, po prostu czuję, że mam dobre oko do ludzi.
Trey: W takim razie zgoda. I tak jedyne co możemy robić podczas przydziału to obserwowanie nowych uczniów.
Cater: A więc… Rozpocznijmy pierwszą rundę „POSTAW NA MILION: edycja typowania nowych uczniów Heartslabyul” ♪
Cater: Przejdźmy zatem do pierwszej osoby. Zastanówmy się, czy ten uczeń dołączy do Heartslabyul~
Cater: Uwa~ Co za twardo wyglądający facet! Dla mnie to głos na nie. Nie sądzę nawet, aby nasz krzykliwy mundurek mu pasował.
Trey: Ja też głosuję za tym, że do nas nie dołączy.
Trey: Jeśli miałbym wnioskować na podstawie schematów, większość bestii przypisuje się do Savanaclaw.
Mroczne Lustro: Kształt twojej duszy to… Savanaclaw!
Cater: Tak, to jest~ Kiedy po raz trzeci uczestniczysz w ceremonii wejścia, powoli zauważasz wzór, w jaki sposób Mroczne Lustro dokonuje swoich wyborów.
Cater: Następna osoba. Zastanówmy się, czy ten uczeń dołączy do Heartslabyul~
Cater: Głosuje, aby ta dziewczynka trafiła do nas!
Trey: Och, dlaczego?
Cater: Wygląda przeuroczo~! Jego siostra musi wyglądać oszałamiająco.
Trey: To nie jest analiza, ale twoje własne życzenie. Poza tym, skąd wiesz, że ma siostrę?
Cater: No to chociaż ma mamę… Hej, przecież tylko żartuję!! Trey, tak łatwo dałeś się nabrać?
Trey: Głosuję za tym, że do nas nie dołączy.
Cater: Nie ignoruj mnie~
Cater: Następna jest piąta osoba…
Cater: A teraz dziesiąta osoba…
Riddle: ――Czy z tym kończymy ceremonię przyjęcia i przydział do akademików?
Riddle: Słuchajcie, nowi studenci. Jestem prawem w Heartslabyul.
Riddle: Każdy, kto nie będzie mnie słuchał, straci głowę.
Cater: Gra w „zgadywanie nowych uczniów Heartslabyul” dobiegła końca~! I zgodnie z oczekiwaniami wynik jest――?
Trey: Jaka szkoda, Cater. Wygrałem, pięć do czterech.
Trey: Tak więc, życzę Ci udanej zabawy z opieką nad nowymi uczniami. Ten pierwszak z kasztanowymi włosami wydaje się być ciekawym przypadkiem.
Cater: No nie! Przegrałem…
Cater: A na dodatek to Pomefiore zdobyło tego uroczego lawendowego pierwszaka…
Chcesz zagrać w zgadywanie?|Część 2|
[Akademik Heartlabyul]
Cater: Hej, proszę o uwagę! Witamy w Heartslabyul, drodzy nowicjusze ♪
Cater: Przygotowaliśmy dla was przyjęcie powitalne z okazji przydzielenia do Heartslabyul!
Ace: Och, więc ty też jesteś pierwszorocznym? Hej, jak myślisz, co się stało z potworem, który wywołał takie zamieszanie podczas ceremonii przyjęcia?
Deuce: Nie mam bladego pojęcia.
Ace: Nie chciałbyś się ze mną wymknąć i sprawdzić czy czegoś nie znajdziemy w gabinecie dyrektora?
Cater: Yay~ Kolczastowłosy pierwszoklasisto, jesteś taki żądny przygód~
Ace: Aaach… Od kiedy tu byłeś?
Cater: Nie chcę nic mówić, ale jeśli nie weźmiesz udziału w przyjęciu powitalnym, Riddle zetnie ci głowę ♪
Ace: Och, nawet tak nie mów~ Oczywiście, jestem pod wielkim wrażeniem tego wystawnego przyjęcia. Ty też, nie?
Deuce: Jest naprawdę spoko! Znaczy… tak. Po prostu tak.
Cater: A teraz, zbierzmy się wszyscy razem… Czy każdy ma filiżankę?
Cater: Czy są odpowiednio napełnione herbatą? Nikt przez przypadek nie wylał jej na śpiąca myszkę, prawda?
Cater: No dobrze. W takim razie, życzę wam cudownych przeżyć aż do ukończenia szkoły! Toast~♪
Trey: Dobra robota, Cater.
Trey: Dzięki utrzymaniu optymistycznej atmosfery, udało ci się nieco oswoić pierwszoroczniaków.
Cater: Naprawdę? Nie sądzę że zrobiłem coś specjalnego. Po prostu lubię takie przyjęcia, wiesz?
Trey: To miód dla moich uszu. Tym bardziej, że w trakcie przygotowań do przyjęcia, wydawało się że wszystko pójdzie fatalnie.
Cater: Tak, tak, Trey, za bardzo się tym przejmowaliście! Ciężko pracowaliście, od dekoracji ogrodu po organizację przyjęcia.
Trey: Problemy związane z organizacją samego przyjęcia były głównie przez ciebie.
Cater: Trey, jesteś taki czepialski~!
Trey: Ups, muszę iść podać danie główne, czyli placek z mięsem mielonym.
Trey: Specjalnie ustawiłem czas pieczenia tak, aby można było je podać od razu.
Cater: Trey, jesteś taki dobry w gotowaniu… a i tak to blednie przy twojej lojalności względem Riddle’a…
Trey: Haha… Mów, co chcesz.
Cater: Wypełniłem wszystkie moje obowiązki, więc teraz zaczyna się mój czas na zabawę~♪
Trey: Dobrze, w takim razie do zobaczenia później.
Cater: Hm, chyba powinienem zrobić kilka fajnych zdjęć i przesłać je do Magicam, nie?
Cater: Ale najpierw…
Cater: Wow~ Na stole jest teraz placek z mięsem mielonym! Hej, drodzy pierwszoklasiści, jedzmy ♪
Cater: Ahaha. Wszyscy pierwszoklasiści gromadzą się wokół Trey’a. Scena niczym z filmu o zombie.
Cater: Temu też zrobię zdjęcie.
Cater: I na tym kończy się przyjęcie powitalne~
Cater: Zanim wrócę do swojego pokoju wstawię zdjęcia, które zrobiłem, na Magicam.
Cater: #DzisiejszyCay #CeremoniaPowitalna #TrzeciRokWymiata #SzatyCeremonialneNightRavenCollege #NRC
Cater: Pozostało tylko trochę przyciąć zdjęcia~~ I gotowe ♪
Cater: Och, już ma kilka polubień. Chyba te szaty naprawdę wywołują furrorę.
Cater: O, tego obserwującego kojarzę. Dał mi duży spam ostatnio. Powinienem oddać kilka polubień w zamian…
Cater: Hah…
Cater: …To takie uciążliwe. Wcale nie interesuje mnie ceremonia przyjęcia…
Cater: ……… Żarcik kosmonaucik.

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Trey Clover - Szata ceremonialna (SR)
Zaczekaj Riddle! |Część 1|
[Akademik Heartslabyul – Ogród Herbaciany]
Trey: …I na tym kończymy część organizacyjną dotyczącej ceremonii przyjęcia. Ode mnie, wiceprzewodniczącego akademika, to wszystko.
Trey: A teraz, zanim zaczniemy przygotowania, słowo od przewodniczącego akademika Heartslabyul, Riddle'a.
Riddle: Studenci Heartslabyul! Ustawcie się w rzędzie!
Studenci Heartslabyul: Tak jest, przewodniczący!
Riddle: Wspaniale. Wszyscy są równie skoordynowani jak karciani żołnierze. Cieszę się.
Riddle: W każdym razie… po dzisiejszej ceremonii powitalnej, wszyscy nowi studenci będą się rozchodzić do swoich akademików.
Riddle: Jeżeli do tego czasu nasza część powitalna nie będzie gotowa, możecie się liczyć z konsekwencjami.
Studenci Heartslabyul: Tak jest, przewodniczący!
*kroki*
Trey: Wszyscy od razu uciekli. Dzięki twojej „zachęcie”, wszyscy natychmiast nabrali motywacji by zacząć przygotowania.
Riddle: To nie czas na pogaduszki, Trey. Mamy jeszcze wiele do przećwiczenia przed ceremonią przyjęcia.
Riddle: Jeżeli nasi uczniowie nie będą w stanie wykonać swojej pracy idealnie, nie zdążymy skończyć przygotowań na czas.
Trey: Prawda. Dlatego zaproponowałem harmonogram, w którym każdemu przydzielono zadanie do wykonania przed wielkim dniem.
Riddle: A co z różanymi krzewami w ogrodzie?
Trey: Zgodnie z zasadą 469 prawa Królowej Kier „Kiedy się nowych przyjaciół zaprasza na przyjęcie, dekoracje muszą składać się z czerwonych i białych krzewów róż”.
Trey: … Tak to szło, prawda?
Trey: Wszystko będzie dobrze. Ci, którym poleciłem to zadanie, już nad tym siedzą.
Riddle: Cieszę się. Następną kwestią jest jedzenie. To ty jesteś za to odpowiedzialny.
Uczeń Heartslabyul: Przepraszam, że się tak wtrącam! Clover, nie mamy pojęcia gdzie znaleźć obrus na przyjęcie powitalne…
Riddle: Co za arogancja by przychodzić z czymś takim do wiceprzewodniczącego akademika.
Riddle: Czy jeszcze nie wbiłeś sobie do głowy poleconego podręcznika?
Riddle: Wszystkie rzeczy dotyczące przystrajania stołów opisano na stronie 107.
Uczeń Heartslabyul: Prze-przepraszam! Miałem zamiar to niedługo przeczytać…
Riddle: Niedługo…? Ludzie tacy jak ty… zasługują na ścięcie…
Trey: W porządku, Riddle.
Trey: Wczoraj praliśmy je. Osoba z drugiego roku odpowiedzialna za to powinna powiedzieć ci coś więcej.
Uczeń Heartslabyul: D-dobrze, dziękuję!
*kroki*
Riddle: Jak miło, że nie udzieliłeś ostrzeżenia za oczywiste zaniedbanie.
Trey: Nie każdy jest tak doskonały jak ty.
Trey: Poza tym byłoby bardzo kłopotliwie, gdyby praca uległa spowolnieniu, ponieważ jakiś uczeń musiałby teraz odpracowywać karę, prawda?
Riddle: …Rozumiem. To zrozumiały powód, ale zasady w Heartslabyul to sprawa nadrzędna.
Riddle: Królowa Kier, która szanowała dyscyplinę, na pewno by mu nie wybaczyła.
Trey: Być może tak. Następnym razem będę po prostu naśladować ciebie i Królową Kier.
Trey: W każdym razie wróćmy do wcześniejszego tematu. Rozmawialiśmy o jedzeniu na przyjęcie powitalne.
Riddle: Tak. Skomponowałeś menu, prawda?
Trey: Tak. Przystawkami będą marynowana rzepa i łosoś. Będzie można wybrać między zupą serową a minestrone...
Trey: Na danie główne będzie placek z mięsem mielonym.
Riddle: Brzmi idealnie. W takim razie kontynuujmy sprawdzanie wszystkiego. Zwłaszcza, że nie mamy czasu do stracenia.
Riddle: Hah, gdyby Floyd nie wtrącił się wczoraj, udałoby mi się wykonać więcej pracy…
Trey: Jak już o tym wspominasz, ten gość ostatnio dobrze się bawił, uczepiając się ciebie.
Trey: Dzisiaj go nie widziałem, pewnie dlatego, że uczniowie Octavinelle również są zajęci ceremonią powitalną.
Riddle: To niemożliwe! Tego gościa nie interesują tego typu rzeczy.
Riddle: Poszedłem nawet poskarżyć się Jade. Zabroniłem mu go tutaj przyprowadzać.
Trey: Rozumiem. No cóż, wróćmy do przygotowań.
Riddle: Nie mów tak, jakby teraz wszystko miało być dobrze! … Ach, nawet sama myśl o Floydzie mnie denerwuje.
Trey: Ups, czy jest już tak późno? Resztę przygotowań zostaw mnie, abyś mógł skupić się na ceremonii przyjęcia.
Riddle: Dobrze. To będzie moja pierwsza ceremonia powitalna w roli przewodniczącego akademika. Na pewno spełnię swój obowiązek.
Trey: O rany…
[Magiczne lustro]
Riddle: Co było nie tak z tą ceremonią powitalną!
Riddle: Nie tylko jakiś pierwszoklasista uciekł podczas ceremonii, ale zaatakował nas potwór i… nic nie poszło zgodnie z moim pięknym planem!
Riddle: Posłuchajcie, nowi studenci. Nie sprawiajcie więcej kłopotów albo zetnę wam głowy!
Pierwszoklasiści Heartslabyul: T-tak jest!
Pierwszoklasista Heartslabyul A: …Hej, czy też myślisz, że przewodniczący naszego akademika jest przerażający?
Pierwszoklasista Heartslabyul B: Prawda… powinniśmy uważać, żeby go nie rozgniewać…
Trey: Żyłki zaraz mu pękną…
Jamil: Trey.
Trey: Ach. Czyż to nie jest Jamil ze Scarabii… Czy coś się stało?
Jamil: Wygląda na to, że krew mocno napłynęła do głowy przewodniczącego twojego akademika…
Trey: Tak. Jeszcze jeden problem i na pewno eksploduje.
Jamil: Riddle jest bardzo surowym i poważnym przewodniczącym akademika. Jako jego wiceprzewodniczący, z pewnością musisz nieustannie trzymać się na baczności, nie?
Trey: Haha, wspieranie przewodniczącego akademika jest obowiązkiem wiceprzewodniczącego.
Jamil: Nasz przewodniczący akademika… Kalim jest zdecydowanie zbyt lekkoduszny, przez co nieustannie się martwię…
Trey: Rozumiem. W tym roku zostałeś wiceprzewodniczącym Scarabii, prawda? Gratuluję.
Jamil: Jesteś zbyt uprzejmy… Bardzo dziękuję.
Jamil: Chciałbym się uczyć sztuki wiceprzewodniczenia pod twoim okiem.
Trey: Riddle i Kalim mają zupełnie różne osobowości mimo tej samej pozycji, więc nie sądzę, że byłbym za bardzo przydatny.
Jamil: Zmęczenie psychiczne doskwiera w obu przypadkach… W tym akurat niewiele się różnimy.
Trey: Hahaha. Mam tylko nadzieję, że przyjęcie powitalne zakończy się bez większych problemów.
Cater: Hej, Treeeey!
Jamil: To ja już pójdę.
Trey: Okej… Cater, dlaczego się tak śpieszysz?
Cater: W naszym akademiku wydarzyło się coś strasznego…
Zaczekaj Riddle! |Część 2|
[Magiczne lustro]
Trey: Co?! Wszystkie krzewy róż na przyjęcie w ogrodzie zostały pomalowane na czerwono?
Trey: Ale na przyjęcie powitalne róże ogrodowe muszą być zarówno czerwone jak i białe.
Trey: Przekazałeś im to, prawda, Cater?
Cater: Oczywiście, że tak. Wygląda jednak na to, że drugi rok odpowiedzialny za ich malowanie popełnił błąd.
Trey: Jakie to kłopotliwe. Nowi studenci Hertslabyul natychmiast po zakończeniu ceremonii wejścia udadzą się do akademika.
Cater: Tak… Nie mamy za wiele czasu na poprawki.
Cater: Z kolei, gdy Riddle dowie się, że kolory nie są poprawne…
Trey: Bez wątpienia zetnie głowe każdemu w akademiku.
Cater: Cz-czekaj, już nawet myślenie o tym jest zbyt przerażające! Trey, nie masz żadnego planu pod ręką!?
Trey: …Dobra, zróbmy tak.
Trey: Przytrzymam Riddle'a po ceremonii, abyś miał czas na powrót do akademika.
Trey: W tym czasie szybko pomalujesz połowę róż na biało.
Trey: Dzięki swojej wyjątkowej magii możesz z łatwością stworzyć swoje klony, prawda, Cater?
Cater: Guh… Trey, mówisz poważnie? Zwalasz na mnie taką rolę?!
Trey: To niesamowite, że przyjmujesz to brzmienie dla dobra wszystkich uczniów. Dziękuję Cater.
Cater: Ugh, nie jestem pewny czy się na to pisałem. Czuję się trochę zmuszony, przez nieczułego wiceprzewodniczącego o czarnym sercu!
Trey: Tak, tak, później wysłucham twoich zażaleń, ile tylko będziesz chciał. Pospiesz się, jeśli nie chcesz, żeby Riddle obciął ci głowę!
Cater: Okej, rozumiem. Nie mam do zaproponowania lepszego planu…
Cater: No cóż, idę, ale musisz koniecznie spowolnić Riddle'a!
Trey: Zostaw to mnie.
Trey: …Tak niby powiedziałem… ale jak powstrzymam Riddle’a?
Trey: Riddle, jesteś zajęty? Chcę z tobą coś omówić w sprawie menu przyjęcia powitalnego. Czy możesz poświęcić mi trochę czasu?
Riddle: Chcesz coś zmienić? Czy już nie potwierdziliśmy naszego menu?
Trey: Zgodnie z prawami Królowej Kier, zdecydowaliśmy, że daniem głównym powinien być placek z mielonym mięsem, ale…
Trey: Myślę, że jeszcze musimy zdecydować, czy mięso ma być krowie, wieprzowe czy z kurczaka.
Trey: Byłoby słabo, gdybyśmy podali niepoprawne mięso.
Riddle: Rozumiem… czyli o to chodzi. To wspaniale, że zwracasz na to taką uwagę.
Riddle: Skoro już o tym mówisz, w książkach, które przeczytałem, zawarto przepisy nawet z użyciem króliczego mięsa.
Riddle: Wygląda na to, że rodzaj mięsa nie został odgórnie narzucony.
Trey: Jak zwykle, przewyższyłeś moje oczekiwania, zapamiętując takie szczegóły prawa Królowej Kier.
Zagadka: No dobrze, w takim razie wracajmy.
Trey: !!! Jeszcze chwilę, Riddle! Potrzebuję jeszcze, żebyś potwierdził rodzaj czarnej herbaty, którą będziemy pić po obiedzie.
Trey: Tym razem przygotowałem mieszankę używając liści z krainy Palących Piasków. Nie ma reguły, ograniczającej nas do liści użytych stamtąd, prawda?
Riddle: Heh, za bardzo się wszystkim przejmujesz. Nie ma aż tak rygorystycznego prawa.
Riddle: Ach, ale kawa jest zabroniona, więc zdecydowanie nie powinieneś jej podawać!
Riddle: Królowa Kier z niecierpliwością wyczekiwała czarnej herbaty na nieurodzinowych przyjęciach.
Riddle: Dlatego właśnie czarną herbatę należy podawać przy każdej okazji poza przyjęciem urodzinowym.
Riddle: A teraz przejdźmy do akademika.
Trey: !!! Jeszcze chwila, Riddle! Ile kostek cukru powinniśmy wrzucić do herbaty?
Riddle: To nie ma większego znaczenia.
Trey: Dobrze. A teraz, jeżeli chodzi o kolory świec, które postawiamy na każdym stole…
Riddle: … Hej, Trey. Wiem, że bardzo chcesz dostosować się do zasad, ale czy nie jesteś dzisiaj zbyt drobiazgowy?
Trey: Ach… możesz mieć rację. Mój błąd, może trochę za bardzo się zaangażowałem.
Trey: Jako przewodniczący Heartslabyul organizowaliśmy już wiele rzeczy, ale to nadal będzie nasze pierwsze przyjęcie powitalne, prawda?
Trey: Chciałem być doskonałym wsparciem dla ciebie i sprawić, że będzie to niezapomniany dzień.
Riddle: Trey… i pomyśleć, że tak ciężko pracowałeś, mając w sobie te uczucia.
Riddle: W porządku. Będę odpowiadać na twoje pytania, dopóki nie będziesz usatysfakcjonowany.
Trey: Ach. Dziękuję, Riddle.
Trey: (Powinienem móc zaoszczędzić dzięki temu czas. Pośpiesz się i pomaluj róże, Cater.)
Trey: …Rozumiem. Zatem projekt przygotowanej przeze mnie zastawy stołowej nie powinien stanowić żadnego problemu.
Cater: Riddle! Trey! Przygotowania do przyjęcia powitalnego dobiegły końca~
Riddle: Dziękuję za twój wysiłek, Cater. Trey, czy to koniec pytań?
Trey: Tak. Naprawdę mi pomogłeś, Riddle.
Riddle: Dobrze. W takim razie chodźmy do dormitorium.
Riddle: Pierwszoroczni! Zaprowadzę was teraz do akademika Heartslabyul. Podążajcie za mną!
Pierwszoklasiści Heartslabyul: Tak jest!!
Cater: Ach~ Riddle jest naprawdę entuzjastyczny.
Trey: Masz rację… A tak przy okazji, Cater. Czy udało ci się zmienić kolory róż?
Cater: Oczywiście. Moje klony doskonale naprawiły kolory, malując co drugą różę na biało.
Trey: Cieszę się. Dzisiejszy dzień może się skończyć bez ściętych głów.
Cater: Ty też odwaliłeś kawał dobrej roboty, powstrzymując naszego niecierpliwego Riddle'a, dopóki nie skończyłem.
Cater: Naprawdę jesteśmy gwiazdami dzisiejszego przyjęcia, nie?
Trey: Kto wie. To nie tak, że ktoś by nas za to nagrodził.
Trey: A teraz, chodźmy do akademika. Udało nam się uniknąć katastrofy, więc lepiej nie zepsujmy tego spóźnieniem.
Cater: Jasne~ Cóż, w trosce o super imprezę... Wracajmy do Heartslabyul!
[Akademik Heartslabyul – salon]
Trey: Hah… W końcu skończyliśmy sprzątanie po przyjęciu… Wszyscy uczniowie udali się do swoich pokoi.
Trey: Mam jeszcze 15 minut do zgaszenia świateł. Zrobię sobie jeszcze jedną filiżankę herbaty.
*Powiadomienie*
Trey: Hm? Powiadomienie z MagiCam?
Trey: Ten Cater, wciąż przesyła zdjęcia zrobione dzisiaj, na swoje konto. Pewnie też jest zmęczony…
Trey: (#DzisiejszyCay #CeremoniaPowitalna #TrzeciRokWymiata #SzatyCeremonialneNightRavenCollege #NRC)
Trey: …Haha, naprawdę poszedł na całość.
Trey: No cóż, Riddle się nie rozgniewał i nie doszło do żadnych wybuchów złości, a przyjęcie powitalne zakończyło się dobrze.
Trey: To był długi dzień.
Trey: Bycie wiceprzewodniczącym akademika nie jest wcale takie łatwe…
Riddle Rosehearts
- Szata ceremonialna (SR)
Trey Clover
-Szata ceremonialna (SR)
Cater Diamond
- Szata ceremonialna (SR)
Ace Trappola
Deuce Spade
- Szata ceremonialna (SR)
Heartslabyul
Savanaclaw
Octanivelle
Scarabia
Pomefiore
Ignihyde
Diasomnia
NRC