Źle umeblowany kwadrat tam słuchała rapu
Dużo machów, kumpeli wokół mało czasu
Trochę długów u chłopaków, częsty hajsu brak
Facet jej nie zadowalał ale samej strach była z nim
Jak popiła z nim to spała z nim
Mało tam się u nich dział wiesz leniwe dni żałość
No przynajmniej tak mówiła mi
Nauczony by nie wierzyć, nie wierzyłem trochę kpiłem z nich
Młode dziewczę pogubione w życiu dziś
Żadna z bladź, żadna z niuń, żadna głupich siks
Z ciałem które wciąż krzyczało „weź mnie”
Choć pół miasta podbijało ona ciągle wiernie, godnie
Czas spędzało nam się nazbyt dobrze
Lubię wódkę i zakąskę lecz nie kroczyć środkiem
Więc odbiłem by nie zepsuć nic
Czasem trochę o niej myślę ale raczej w kit znasz mnie
- Kękę x Małpa x HuczuHucz - nic, naprawdę nic
















