Jakoś nie czuję tych więzi mych sióstr i braci, społeczne normy dla mnie zakrawą na absurd, wiem, że za błędy przyjdzie słono zapłacić ale kto powiedział, że akurat z mojego hajsu? Jakoś nie czuje się zwykły, no co poradzić, nie wróże sobie rychłych społecznych awansów, logicznie może być ciężko to wytłumaczyć.
Cywil - Socjopaci






