Motorola SL1600. Mototrbo.
Z powodu zachwycenia się DMR i ciągłej ekstazy w tym temacie będę kontynuował podróż po radiotelefonach w owym standardzie. Dzięki Piotrkowi z firmy www.jalradio.pl miałem okazję obcować sam na sam z nową zabawką Motoroli. Radiotelefon ręczny o symbolu SL1600 jest jednym z najdziwniejszych jakie widziałem. Może nawet nie tyle dziwnym co innym od wszystkiego co znacie. Pamiętacie swoje miny, kiedy po raz pierwszy oglądaliście Pingwiny z Magadaskaru ? Ja pamiętam doskonale i wiem, że przecierałem oczy i uszy ze zdziwienia a jednocześnie poziom zbananienia twarzy wzrastał niebezpiecznie w kierunku obojga uszu. Dostałem do testów radio, które nie posiada wyświetlacza a jednak go posiada. Na pierwszy rzut oka zwykła czarna plastikowa paletka. Nieco przypominająca wyrachowanego PMR.
Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Jakość plastiku znana z innych modeli tego producenta nie pozostawia wątpliwości , że mamy do czynienia z Motorolą. Radio jest dość cieniutkie, tylko 22mm grubości. To robi wrażenie. Do tego akumulator o pojemności 2300mAh oraz nowość wyświetlacz Activ View. Wszystko to włożone do dobrze skrojonego pudełka niczym tajemniczy biznesmen w dobrze skrojonym garniturze. To po prostu wygląda elegancko.
Kilka przycisków funkcyjnych do zmiany kanałów i wszystkich w tego typu potrzebnych funkcji oczywiście znajdziemy w tym radio. Nie ma tu wodotrysków ale kawał dobrze zrobionego radia. Co do odczuć z użytkowania. Jest to tak ciekawy wynalazek, że zapomniałem, iż jest troszkę.... kaleki w stosunku do innych. Nie mniej jednak audio z głośnika jest bardzo dobre, głośne i wyraźne zarówno w analogu jak i cyfrze. Jak do cholery oni pakują te mocne głośniki w te małe radia i do tego działa to tak dobrze.
Radio oczywiście pracuje w trybie analogowym FM jak i w standardzie Mototrbo / DMR. Gdyby tylko konstruktorzy z Motoroli ustanowili jakiś ludzki standard złącz antenowych w swoich nowych trx ręcznych wielu było by wdzięcznych. Ciekawostką w tym modelu jest ładowanie z portu micro usb.
Po dość intensywnej zabawie przez kilka dni doszedłem do wniosku, że gdybym znajdował się w zasięgu przemiennika DMR i chciał mieć coś innego niż Hytera lub pozostałe modele Mototrbo kupił bym to radio. Za inność. Od jakiegoś czasu zastanawiałem się dla czego Motorola ceni się aż tak bardzo za swoje produkty. Odpowiedź jest jasna. Bo może.