Wszyscy jesteśmy czyimś dziećmi. Dziś na deser praliny na surowym kakao. Mniam. Trzy składniki, nic więcej nie trzeba. Olej kokosowy Kakao Miód
Spód jest solidną deserową czekoladą, czyli w rozpuszczonym oleju koko (ok. 2 łyżki) mieszamy czubatą łyżeczkę surowego kakao, wylewamy do schłodzonych foremek i wstawiamy na chwilę do zamrażarki. Resztę oleju w temperaturze pokojowej (miękki ale nie za miękki i nie za twardy) miksujemy na najwolniejszych obrotach mikserem, aż się napuszy (jak krem do tortu). Dodajemy łyżkę miodu (spadziowy u mnie), dwie łyżeczki surowego kakao i dalej wolno miksujemy do uzyskania gładkiej puszystej masy. Wyjmujemy z zamrażarki foremki z czekoladą, nakładamy masę słodką i wkładamy z powrotem do zamrażarki. Po 10 minutach raczymy się czekoladkami.
Dziś dzień dziecka, raczcie się.
















