puffed rice make machine puff rice production line rice pop crispy machi...
seen from Russia

seen from Canada

seen from Malaysia

seen from Germany
seen from Türkiye
seen from China

seen from Canada

seen from China
seen from T1

seen from United Kingdom
seen from China
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from France
seen from China
seen from Singapore
seen from United States
seen from Mexico

seen from India
puffed rice make machine puff rice production line rice pop crispy machi...

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
Prostokątne szyszki
Wspomnienie dzieciństwa. Nie tak znów błogiego i bajkowego, jak to w kolorowych pismach i reklamach bywa, ale jednak dzieciństwa. W PRL-u dobra, niemiecka na ogół, czekolada była świętem. Podobnie, jak marcepan, misie Haribo, wafelki Hanuta itd. Na co dzień trzeba było posiłkować się krajowymi słodyczami, wydzielanymi skrupulatnie przez Mamę, lub smakołykami własnej produkcji: koglem moglem, karmelkami z cukru topionego na patelni, albo cukierkami z płatków owsianych. Gdy pewnego razu spróbowałam przygotować je samodzielnie, spaliłam nowy, emaliowany na strażacką czerwień garnek, spowijając całą kuchnię w czarnym dymie. Oj, było gorąco!
Moja siostra cioteczna robiła z kolei czekoladę na mleku w proszku, maśle, kakao i drobno pokruszonych orzechach - cóż to była za ohyda! Nawet orzechy nie pomagały temu czemuś.
Z irysów i preparowanego ryżu robiło się szyszki, pyszne cukierki toffi w kształcie kulek lub jajek. Najbardziej pracochłonne i ryzykowne było rozpuszczanie ciągutek w garnku. Masa toffi chętnie przywierała do dna, ciężko łączyło się ją z ryżem. Nie lubiłam też formowania, nie raz poparzyłam sobie nią ręce. Jednak teraz przygotowuję szyszki częściej, gdyż słabość do nich odziedziczyła po mnie Córka. A czegóż nie robi się dla dziecka?
W związku ze zwiększoną częstotliwością produkcji, niedawno usprawniłam jej proces. Masę rozpuszczam w mikrofalówce i wykładam ją na blachę. Gdy lekko wystygnie, tnę blok ostrym nożem na małe kwadraty lub prostokąty. I po robocie.
Bez względu na to, czy szyszki są kuliste, jajowate, czy kwadratowe, trzeba się bardzo trzymać w ryzach, żeby nie wchłonąć ich, jak odkurzacz.
Składniki: 2 paczki krówek Wawel (500 g) identyczna objętościowo (nie wagowo!) ilość ryżu preparowanego
Przygotowanie:
Wersja dla leniwych
Krówki włożyć do dużej szklanej lub ceramicznej miski. Rozpuścić w mikrofalówce w dwóch lub trzech turach, każdorazowo wyjmując naczynie z kuchenki i dokładnie mieszając.
Dodać ryż preparowany i połączyć z rozpuszczoną masą toffi (lepiej dosypywać partiami). Należy dokładnie zagarniać masę z dna naczynia, aby wymieszała się z ryżem.
Masę wyłożyć na dużą blachę wyłożoną natłuszczanym papierem do pieczenia i starannie rozprowadzić dociskając do dna, zwłaszcza przy brzegach.
Odstawić do lekkiego ostudzenia i dowolnie pokroić: w kwadraty, prostokąty lub rąby. Dla ułatwienia krojenia nóż można lekko natłuścić masłem.
Wersja klasyczna
Krówki umieścić w dużym garnku o grubym dnie. Na małym płomieniu i podgrzewać cukierki, mieszając od dna, aby nie przywarły i równomiernie się rozpuszczały. Gdy masa krówkową stanie się płynna, dosypać ryż (lepiej robić to stopniowo) i dokładnie połączyć oba składniki. Należy dokładnie wybierać masę z dna naczynia, aby wymieszać ją z ryżem.
Garnek zdjąć z ognia i pozwolić masie przestygnąć na tyle, aby można było wziąć ją do rąk (uwaga! potrafi dać się we znaki). Nabierać łyżką pożądaną ilość masy i w obu dłoniach kulać cukierki w kształcie kulek lub jaj. Trzeba działać szybko, ponieważ masa - początkowo bardzo gorąca i elastyczna - mniej od polowy garnka dość szybko stygnie i staje się zwarta. Czasem trzeba ponownie lekko ją podgrzać.
Uturlać szyszki z całej masy i układać na folii aluminiowej lub papierze do pieczenia.