#dnaefrainefeso #coach #medcoaching #motivacaoemfrases (em Escritório) https://www.instagram.com/p/B4QxT84l5N0/?igshid=1o1va85k32i91
seen from Macao SAR China
seen from Tunisia
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Germany

seen from United States
seen from United States
seen from Argentina
seen from China
seen from Malaysia

seen from United States

seen from China
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from China
seen from Tunisia

seen from China
seen from United States

seen from United States
#dnaefrainefeso #coach #medcoaching #motivacaoemfrases (em Escritório) https://www.instagram.com/p/B4QxT84l5N0/?igshid=1o1va85k32i91

Anya is live and ready to show you everything. Watch her strip, dance, and perform exclusive shows just for you. Interact in real-time and make your fantasies come true.
Free to watch • No registration required • HD streaming
https://www.youtube.com/channel/UCsYSKD-0jcu7WT8FkprYUCQ?view_as=subscriber
Stres. O co w tym chodzi?
Czy zastanawiałeś się kiedyś, w jaki sposób radzisz sobie ze stresem i jak Twoje ciało i umysł na niego reagują? Na lekcjach biologii czy podczas zajęć na studiach, uczyłeś się, jak zachodzą reakcje stresowe i co wtedy dzieje się z organizmem człowieka. Czy jednak w taki sam sposób analizujesz swoje reakcje na co dzień? Czy zastanawiasz się, w jakim momencie dochodzi u Ciebie do reakcji walka/ucieczka, co wtedy robisz, w którym momencie wydzielasz adrenalinę, a w którym zaczynasz wydzielać toksyczne ilości kortyzolu? Pewnie nie.
Wyobraź sobie teraz, że stoisz oko w oko z niedźwiedziem na całkowitym pustkowiu, gdzie jestes zdany tylko na siebie. Wiesz, że jesteś zagrożony. Wyobraź sobie ten nagły wyrzut adrenaliny. To, jak spinają się Twoje mięśnie, wyostrzają się Twoje zmysły, Twoje serce bije mocniej, wzrasta tempo oddechu i ciśnienie krwi, która gęstniejąc odpływa z peryferyjnych części ciała. Wyobraź sobie tę całą mobilizację Twojego ciała, które szykuje się do walki lub ucieczki – w zależności od tego, co wybierzesz. Jesteś zdany na instynkt. Twój mózg przejmuje kontrolę nad Twoimi zachowaniami, a jedynym jego celem jest przetrwać.
Czy łatwo jest to sobie wyobrazić? Raczej tak.
A pomyśl teraz, że dokładnie tak samo Twój organizm zachowuje się, gdy zdenerwowany stoisz w korku, odczuwasz silny stres np. w trakcie egzaminu, gdy bardzo się spieszysz, gdy jesteś krytykowany lub podczas rozmowy z agresywnym pacjentem. Czy teraz tak samo łatwo zwizualizować sobie napięcie?
Stres i reakcja walki i ucieczki kojarzy nam się z realnym zagrożeniem życia. Tymczasem atak fizyczny to nie jedyny rodzaj stresu, który może Ci zagrażać. W dzisiejszym świecie mamy do czynienia głównie ze stresem psychicznym, czyli takim, który kreujemy w myślach w odpowiedzi na różne zdarzenia z otoczenia. W toku ewolucji nasz organizm nadal przewiduje jeden rodzaj reakcji na stres niezależnie od jego rodzaju. Tak samo reaguje na fizyczny atak jak i na stres, który przeżywamy w pracy. Mało kto jednak myśli o tym na co dzień.
A co, jeśli stres utrzymuje się bardzo długo? Twój organizm zaczyna wydzielać kortyzol i osłabia Twój układ odpornościowy i zdolność klarownego myślenia. Badania przeprowadzone na szczurach pokazują, jak ta substancja zabija neurony w hipokampie – części mózgu odpowiedzialnej za pamięć i naukę.
Badania pokazują także, że o tyle, o ile układ współczulny i oś HPA działają razem, o tyle możemy wpłynąć na ilość wydzielanego kortyzolu, obniżając ją w stosunku do adrenaliny. Dzieje się to wtedy, gdy podejmujesz próbę opanowania emocji i poradzenia sobie ze stresem. Podstawowym Twoim zadaniem jest zastosować zasadę STOP, po której stosujesz wybraną technikę radzenia sobie ze stresem lub redukującą napięcie. Tym właśnie zajmujemy się na warsztatach, na które serdecznie zapraszam wszystkich lekarzy…
Uwolnić czas
„Trzeba natychmiast żyć. Jest później niż się wydaje” - taki wpis zamieścił ktoś ostatnio na Facebooku. Pomyślałam o moich klientach lekarzach, którzy ciągle odkładają życie na później. Na urlop, na okres, gdy będzie mniej pracy, na starość, na „kiedy będę mieć więcej czasu”. Z tego hasła mógłby powstać refleksyjny wpis o uciekającym życiu, ale ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jako coach lubię trzymać moich klientów dość blisko ziemi, by efekty coachingu mogli zauważyć w praktyce. Będzie to więc wpis o zarządzaniu czasem. Co takiego ludzie najczęściej odkładają? Rozwijanie hobby, czas dla siebie lub rodziny, odpoczynek, podróże, spotkania z przyjaciółmi, sport. Drobne przyjemności. Czytanie książek i naukę fotografowania. Dlaczego odkładają? Bo muszą pracować. Praca zajmuje im cały dzień, a w weekend, jeśli nie pracują, są zbyt zmęczeni, by zrobić cokolwiek z przyjemnością lub nadrabiają zaległości z całego tygodnia nie mogąc skupić się na żadnej czynności. Nie mówię tu o prokrastynacji, która jest jednostką chorobową, tylko o sytuacji, gdy źle planujemy, wpuszczamy do rozkładu dnia złodziei czasu lub odmawiamy sobie przyjemności dając pierwszeństwo obowiązkom.
Zastanów się, co bardzo chciałbyś zrobić, ale nie masz kiedy. Czy sprawi Ci to przyjemność? Ile czasu na to potrzebujesz? Skąd można wziąć ten czas? Większość z nas ma jakieś zasoby czasu w skali tygodnia czy miesiąca, które można uwolnić. Może jakaś czynność zajmuje Ci zbyt dużo czasu, bo jest źle zaplanowana? Może spędzasz godziny na rozmowach telefonicznych o niczym, ponieważ nie potrafisz odmówić? Może niektóre czynności trzeba oddać domownikom lub kogoś wynająć?
Oto model uwalniania czasu, poparty przykładem z życia:
Krok 1: Wybierz rzecz, której zrobienie ciągle odkładasz na później. Jeśli jest ich wiele, na początek wybierz coś o małym stopniu komplikacji. (np. jeśli marzysz o podróży, na którą potrzebujesz dwa tygodnie lub chcesz biegać dwa razy w tygodniu po 30 minut, to lepiej zacząć od tego drugiego).
Krok 2: Zastanów się, czy zrobienie tego sprawi Ci przyjemność. Co zyskasz? (np. relaks, odstresowanie się itp.) Wyobraź sobie, jak by to mogło być.
Krok 3: Określ, ile czasu na to potrzebujesz.
Krok 4: Pomyśl, skąd możesz wziąć ten czas. Jak to zrobisz?
Krok 5: Kiedy zaczniesz? Czego potrzebujesz?
Krok 6: Zdecyduj, jak zabezpieczysz ten „uwolniony czas” przed pokusą wykorzystania go w inny sposób.
Przykład z życia:
Karolina jest stomatologiem, który dość dużo pracuje (10-12 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu). Część weekendów w roku poświęca na kursy doskonalące, pozostały czas wolny spędza na sprzątaniu, rutynowych czynnościach domowych, zakupach, nadrabianiu zaległości towarzyskich, odsypianiu ciężkiego tygodnia. Jej marzeniem jest czytanie większej ilości książek nie związanych z medycyną. Kiedyś czytała bardzo dużo beletrystyki, jednak od rozpoczęcia studiów (w zawodzie pracuje już 5 lat), jedyne co czyta regularnie, to artykuły i literaturę fachową. Pamięta, że książki bardzo ją relaksowały i pozwalały zapomnieć o codziennych problemach. Drugim jej pragnieniem jest aktywność na świeżym powietrzu, by utrzymać formę i zdrową sylwetkę, a przy okazji odstresować się po pracy. Kilka lat temu kupiła rower. Mimo że mieszka niedaleko parku, w ogóle z niego nie korzysta. Ile czasu na to potrzeba? Okazuje się, że nie tak wiele, wystarczy między 1 a 3 godziny tygodniowo, przy czym godzina dla Karoliny to absolutne minimum. Przy okazji wpada na pomysł, że obie rzeczy można połączyć – uprawianie sportu przy jednoczesnym słuchaniu e-booków to pewne ustępstwo, ale przy tak napiętym grafiku, jaki posiada, można się na to zgodzić. Skąd pozyskać czas? Teoretycznie jej grafik stomatologa wypełniony jest po brzegi. Szukamy zatem czasu, który można uwolnić z innych obszarów życia. Efekt dokładnej analizy czasu (o tym niebawem) pokazuje, że są takie czynności, na których można „zaoszczędzić”. Są to cotygodniowe zakupy w markecie: 30 minut w jedną stronę oraz średnio godzina spędzona na samych zakupach. Razem z drogą powrotną to 2 godziny. Taką czynnością są też błahe rozmowy przez telefon z koleżankami, w zasadzie ciągle na te same tematy. Średnio zajmują 30 minut dziennie (3,5 godziny w skali tygodnia to już znacząca ilość czasu). Dalsza realizacja czwartego kroku wygląda następująco: Karolina postanawia zamawiać zakupy z marketu przez Internet raz w tygodniu. Eksperyment pokazał, że zajmuje jej to ok 30 minut (zaoszczędzone 1,5 godziny). Brakujące rzeczy może zawsze dokupić w pobliskim sklepie osiedlowym lub poprosić o to zaprzyjaźnioną sąsiadkę. Karolina postanawia też ograniczyć weekendowe długie rozmowy telefoniczne (zastąpiła je krótszymi rozmowami w drodze do i z pracy oraz sporadycznymi krótkimi spotkaniami w większym gronie). By zabezpieczyć uwolniony czas przed wykorzystaniem go na obowiązki lub złodziei czasu, zaznacza wybrane godziny w kalendarzu na zielono, a gdy ktoś pyta, co w tym czasie robi, odpowiada, że ma zaplanowane zajęcia, z których nie może zrezygnować. Od miesiąca trzyma się swojego planu, nawet, gdy pogoda słabo dopisuje (nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie). Na razie jeździ na rowerze tylko w sobotę i niedzielę. Słucha książek. Mówi, że czuje się lepiej, lepiej też sypia i łagodniej przechodzi napięte sytuacje w pracy. Zaczęła zastanawiać się nad tym, jak wygospodarować czas na naukę fotografowania.
Jak widać, nasze kalendarze nie są z gumy, ale być może mieszczą wiele czynności, z których rezygnacja nie jest stratą. Warto zastanowić się nad wygospodarowaniem czasu na odkładane na później zwykłe drobne przyjemności.