Dostałam skierowanie do szpitala psychiatrycznego na oddział dzienny. Jechałam w nocy pół Polski żeby pojsc do jednego z lepszych. Odmówili bo mój stan jest do opieki domowej. Trochę dziwne bo fakt faktem maja przepełniony szpital ale psychiatra na wizycie mówił o stanie zagrożenia życia i nie podjął nawet rozpoznania choroby... NFZ czy szczęście że mogę spać w swoim łóżku i załatwiać teraz wszystko z własnej kieszeni?















