guyss. Bo genralnie jest tak, że ja nie jestem deluzyjny. Przeanalizowałem to pod wieloma kątami i właściwie to uważam, że mam bardzo dużo racji. I kłóce sie teraz z powietrzem, ale musicie zrozumieć, że są jakieś 4 inne osoby w interecie które są tym potencjalnie zaintereswane, wiec czuje potrzebe wyjaśnienia tego jak najlepiej.
Jest tak, że "Potop" to "Ogniem i Mieczem" gdyby Bohun był głównym bohaterem (co za tym idzie dostał redemption arc), a Helena i Skrzetuski mieli troche inne podejście do życia. I właściwie samo to wszystko wyjaśnia, ale ponieważ jestem w tym temacie normalny to wdam się w szczegóły:
Bohun/Kmicic- to porównanie jest powszechne i nie ma co tu dużo chrzanić, chłop ma obiecaną dziewcznę i jest w niej szalenie zakochany, zrobi dla niej wszystko, pobije się z każdym kto by mu stanął na drodze do niej i cała reszta tego gówna co napędza fabułę. Przy czym Bohun jest tu może nawet w jakiś sposób "lepszy" bo z własnej inicjatywy jest gotowy walczyć dla Heleny i jej rodziny przeciw kozakom, podczas gdy Kmicic to ten tego. Babinicz type shit
Helena/Oleńka- Jest jej obiecany chłop. I teraz tak- Helena jak się dowiaduje, że Bohun to w sumie morduje ludzi, to już go nie chce widzieć na oczy, ale nic z tym nie robi*, a jak jest okazja to idzie za innego. Aleksandra wprowadza tu do fabuły tak naprawdę największą różnicę. Jak ona się dowiaduje, że Kmicic morduje ludzi, to dalej go kocha, tylko ma problem moralno/wizerunkowy, a jak jest okazja, to absolutnie nie idzie za innego. Gyby zamienić ją z Heleną miejscami, to fabuły książek nie miały by racji bytu, bo Oleńka byłaby z Bohunem, a Helena z Wołodyjowskim
Skrzetuski/Wołodyjowski- Tu różnica też jest istotna i polega głównie na tym, że podczas gdy Skrzetuski jak mu ptak na ręce usiądzie to już umiera z miłości, to Wołodyjowski jak uratuje porwaną panne to mówi "czwartek". Plus jest typem postaci który nazywam sobie po cichu typem dziwkowym co oznacza w skrócie że jest into wszystkich i wszyscy są intu niego, więc tylko imperatyw narracyjny tak naprawdę zdecyduje, z kim skończy. W praktyce przekłada się to na sytuacje, w której Oleńka odmawiająca jego zaręczynom zupełnie nie robi na nim wrażenia, nie trzyma urazy i w ogóle konflikt Kmicic-Wołodyjowski nie jest o kobiete tylko o "filozofie życia" (z braku lepszego określenia), co czyni go o wiele ciekawszym niż Bohun-Skrzetuski i daje więcej pola do popisu przy rozwiązywaniu go
Posumowując- bo do tego zmierzałem- relacja Kmicica i Wołodyjowskiego jest szalenie świetna i ciekawa i co najmniej równie dobra (według mnie leszpsza) co yaoi z Bohunem i Skrzetuskim i chce dla tego duetu więcej atencji
Nie uważam przy tym, żeby ich trzeba było od razu shipować, ale nawet sceny między nimi w samej książce są wszystkie ze złota, normalnie płonącym piórem pisane itp
*bez jakiegoś bycia nie miłym to jest zrozumiałe z jej strony no i wiadomo że sytuacja nie jest jeden do jeden, ona miała w porównaiu do Aleksandry (za którą stało dosłwonie całe uzbrojone sąsiedztwo lol) zerowy system wsparcia










