4 maja, w Dzień Świętego Floriana, swoje święto od 1962 roku obchodzą hutnicy. Hutnictwo na Dolnym Śląsku ma długie tradycje i warto o nich pamiętać.
Według archeologów działalność pierwszych hut szklanych na Śląsku to okres wczesnego średniowiecza. Na Dolnym Śląsku badania prowadzono w Cichej Dolinie między Piechowicami a Szklarską Porębą oraz w okolicach Orla i Jakuszyc. Na dwa piece szklarskie z przełomu XIII i XIV wieku natrafiono też zupełnie przypadkowo pod koniec lat 60. XX wieku przy prowadzeniu prac regulacyjnych na Nysie Kłodzkiej w okolicach Międzylesia.
Najsłynniejszą i największą z hut szkła w naszym regionie była Josephinehütte (Huta Józefina), która powstała w Szklarskiej Porębie w 1842 roku z polecenia rodu Schaffgotschów. Zakład był nowocześnie wyposażony i dawał pracę wielu doskonale wykwalifikowanym fachowcom, którzy do dyspozycji mieli trzy piece hutnicze oraz przyległe zakłady zdobnicze, a produkowano głównie serwisy dla europejskich rodów królewskich. O historii hutnictwa szkła w Karkonoszach i Górach Izerski pisaliśmy w nr 13 kwartalnika Przystanek Dolny Ślask.
Historia hutnictwa miedzi na Dolnym Śląsku również sięga średniowiecza, a rozpoczyna się w znanej do dziś Miedziance w Rudawach Janowickich, gdzie w połowie XII wieku gwarek Laurentius Angelus odkrył złoża miedzi. Hutnictwo w Miedziance funkcjonowało do początków XIX wieku, a o działalności hutników świadczą pozostałości żużlu hutniczego w dolinach okolicznych potoków.
Pierwszą prawdziwą hutę miedzy wybudowano w Złotoryi w połowie XIX wieku, gdzie miedź pozyskiwano “przy okazji” wydobywania złota. Kolejny ważny dla Dolnego Śląska zakład powstał w Bolesławcu, ale dopiero w okresie II wojny światowej. Przewidywano uruchomienie sześciu pieców, jednak ostatecznie powstał tylko jeden, który został zdewastowany podczas walk w 1945 roku.
27 kwietnia 1951 roku minister przemysłu ciężkiego utworzył Legnickie Zakłady Metalurgiczne w budowie, czyli dzisiejszą Hutę Miedzi Legnica. Mimo modernizacji już w niecałe 10 lat po budowie zakład okazał się zbyt mały dla nowopowstałych kopalń miedzi w Lubinie i Polkowicach i kolejne huty miedzi zaczęto uruchamiać od końca lat 60. XX wieku pod Głogowem.
Dziś miasta Zagłębia Miedziowego to główne miejsca obchodów Dnia Hutnika na Dolnym Śląsku. Podobnie jak na Barbórkę organizowane są tradycyjne imprezy jak Karczma Piwna, w której uczestniczyć mogą tylko mężczyźni oraz Babski Comber, w którym uczestniczą tylko kobiety. Mniejsze uroczystości organizowane są też w Karkonoszach w nawiązaniu do tradycji szklarskich, a w wszystko w Dzień Świętego Floriana, który był dowódcą oddziału strażaków w rzymskiej armii Dioklecjana i “opiekuje się” wszystkimi, którzy w pracy mają co czynienia z ogniem, a więc hutnikami, koksownikami, kominiarzami czy strażakami. [wg]
[1] fot. archiwum Huty Julia w Piechowicach