"Istoty światła i ciemności"
📚 Istoty światła i ciemności - Simon R. Green 🔖 Gatunek: urban fantasy / noir 🎯 Dla fanów: absurdalnej akcji, dobrego humoru i bohaterów, którzy przyciągają kłopoty jak magnes
✍️ O czym?
Po wydarzeniach z pierwszego tomu, John Taylor decyduje się zostać w Nightside na stałe. Nie mija wiele czasu, a już ląduje w samym centrum niespodziewanych wydarzeń i zamieszania (klasycznie, można by rzec). Tym razem w jego biurze zjawia się… Watykan. Chcą odzyskać nieświętego Grala. Z każdej strony pojawia się coraz więcej smaczków dotyczących pochodzenia Johna i tajemnicy jego matki, a czytelnik ma wrażenie, że Nightside staje się coraz bardziej swojskie - przecież znamy już Suzie, Ostrego Eddiego i innych bywalców tego pokręconego miasta.
💭 Moje wrażenia:
✔️ John jak zwykle w centrum wydarzeń i zamieszania ✔️ Mamy okazję spędzić więcej czasu w towarzystwie Wystrzałowej Suzie - mocno specyficzna, poturbowana (dosłownie i w przenośni), ale rozbrajająco fajna postać ✔️ Absurdalne sytuacje i jeszcze bardziej absurdalne rozwiązania - aż chce się śmiać pod nosem ✔️Druga część perypetii Johna w Nightside wciąga jeszcze bardziej niż w tomie pierwszym
➖ Dość komiczne rozwiązania niektórych sytuacji ➖ John to wabik na problemy - ale z tym się już chyba pogodziłam
💬 Cytat, który idealnie oddaje klimat
„To jest Nightside, Walker. My się nie kłaniamy ani Piekłu, ani Niebu.”
✨ Ocena końcowa:
🌟 8/10 📌 Nightside wciąga coraz mocniej - to absurd, noir i czarny humor w najlepszym wydaniu. Warto też nadmienić, że oprócz olbrzymiej dawki humoru i świetnych pomysłów, mamy tu też dodatkowe, mroczniejsze tło. To kompendium emocji, traum i przeżyć bohaterów, w które autor nurza nas między scenami ucieczki czy potyczek.


















