tak, tak wiem że mówiłam że będę tu pisać codziennie ale ZE MNĄ SIĘ TAK NIE DA 😪 ostatnio wszystko się sypie ze szkoda gadac
Co do mojej 5 dniowej głodówki jest okej, nie zjadłam niczego ale cały czas myślę o jedzeniu jak ja tego nienawidzeee mam wrażenie że wszędzie je widzę , dziś mama dała mi cynamonke i wiedzie co zrobiłam? zaczęłam z nią gadać (z jedzeniem nie z mamą) i ja przepraszać że wyrzucam ją do kosza…ja naprawdę kocham jakieś ciasta, cynamonki, babeczki KOCHAM WSZYSTKO CO SLODKIE i zamierzam w przyszłości kiedyś otworzyć własną cukiernię więc przykro mi się patrzyło jak ląduje do kosza ale coz
zobaczymy jak będzie jutro, dziś jeszcze jadę z mamusią na siłkę to trochę kalorii spale i mam nadzieję że 3 dzień też jakoś wytrwam, pewnie przed siłownią mama mi będzie kazała zjeść pierogi to wezmę je na górę do mojego pokoju i wywalę do kosza czy coś
w każdym razie życzę wam miłego dzionka/nocy🧁!!